Wysłannicy prezydenta USA Jared Kushner i Steve Witkoff przeprowadzili rozmowy w Moskwie z Władimirem Putinem oraz w Kijowie z Wołodymyrem Zełenskim. Strona amerykańska deklaruje chęć stworzenia warunków do zakończenia wojny przed zimą, choć nie ma gwarancji sukcesu. W trakcie wizyty Rosja wstrzymała ataki na Kijów na trzy dni, na co Ukraina odpowiedziała wstrzymaniem uderzeń na Moskwę. Żadna ze stron nie ogłosiła przełomowych porozumień.
Rosja przeprowadziła zmasowany atak powietrzny na Ukrainę przy użyciu pocisków balistycznych i dronów, co doprowadziło do śmierci co najmniej dwóch osób w Kijowie i raniło siedem kolejnych. W odpowiedzi polskie wojsko poderwało myśliwce, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa dwukrotnie wysłało alerty do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego.
Ukraińskie jednostki otrzymały polecenie czasowego wstrzymania działań zbrojnych na całej linii frontu. Reżim tzw. ciszy ma obowiązywać od północy 5 września do końca 8 września. Decyzja ta jest wiązana z nadchodzącą wizytą negocjatorów wysłanych przez prezydenta USA Donalda Trumpa, którzy mają przedstawić propozycję zakończenia wojny.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że w najbliższych dniach w Kijowie odbędą się spotkania z przedstawicielami administracji Donalda Trumpa. Strona amerykańska potwierdziła plany wizyt zarówno w ukraińskiej stolicy, jak i w Moskwie, co ma na celu wsparcie dyplomatycznych wysiłków.
Rosja przygotowuje się do eskalacji ataków konwencjonalnych i balistycznych na Kijów oraz ukraińską infrastrukturę. Negocjacje pokojowe utknęły w martwym punkcie, a w rosyjskich kręgach władzy rośnie liczba zwolenników użycia taktycznej broni jądrowej, choć eksperci uznają taki scenariusz za mało prawdopodobny.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak spotkał się w Waszyngtonie z szefem CIA Johnem Ratcliffe’em. Omawiano bezpieczeństwo Polski oraz niedawne kontakty administracji USA z Rosją i Ukrainą. Najważniejsze wnioski przekazano premierowi Donaldowi Tuskowi.