Nowa koncepcja dyplomatyczna USA

Amerykański plan pokojowy dla Ukrainy zakłada gruntowną przebudowę architektury bezpieczeństwa na wschodzie Europy. Według doniesień tygodnika „Economist”, kluczowym elementem propozycji jest wymiana: Kijów ma otrzymać członkostwo w Unii Europejskiej oraz pakiet inwestycyjny, ale w zamian musi definitywnie wycofać się z planów wstąpienia do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Projekt zakłada również utworzenie strefy zdemilitaryzowanej w rejonie Donbasu. W ramach porozumienia Waszyngton miałby poluzować restrykcje handlowe wobec Moskwy, przywrócić formalne relacje polityczne i otworzyć drzwi do nowych transakcji gospodarczych. Jak wskazują media, plan budzi jednak opory w wielu krajach europejskich, które sprzeciwiają się przedwczesnemu włączeniu Ukrainy do struktur unijnych.

Ograniczenia Starlink a decyzje personalne

Doniesienia o nowym planie zbiegły się w czasie z ubiegłotygodniową decyzją Waszyngtonu o ograniczeniu działania systemu łączności satelitarnej Starlink, co bezpośrednio odczuły ukraińskie wojska na polu walki. Choć oficjalnie nikt w administracji prezydenta Donalda Trumpa nie przyznaje się do podjęcia tej decyzji, tygodnik „Economist” wskazuje, że zapadła ona w wąskim gronie skupionym wokół prezydenta, Elona Muska oraz specjalnego wysłannika ds. Rosji, Steve’a Witkoffa.

Zgodnie z doniesieniami „Wall Street Journal” z 21 października, to Elon Musk osobiście polecił ograniczenie funkcjonowania wojskowej wersji systemu Starshield. Ukraińskie jednostki miały tracić łączność z siecią, gdy poruszały się z prędkościami przekraczającymi 160 km/h. Według ustaleń „Economist”, ograniczenia te mogły być formą dyplomatycznego ostrzeżenia, mającego skłonić Kijów do zaprzestania ataków na rosyjskie rafinerie.

Błędy w ocenie rosyjskich motywacji

Źródła tygodnika wskazują, że amerykańskie otoczenie prezydenta, w tym Steve Witkoff i Jared Kushner, może być podatne na rosyjskie manipulacje. Analitycy zwracają uwagę, że wysłannicy Trumpa błędnie postrzegają motywacje Władimira Putina jako głównie gospodarcze i terytorialne, podczas gdy mają one charakter nacjonalistyczny. Jedno ze źródeł rządowych sugeruje, że sam Trump padł ofiarą „skutecznej rosyjskiej operacji informacyjnej”, przejmując się sondażami przed wyborami do Kongresu i czyniąc z Wołodymyra Zełenskiego kozła ofiarnego.

Obecnie perspektywa pokoju pozostaje odległa, gdyż Rosja wydaje się nie być skłonna do zakończenia działań wojennych. Wręcz przeciwnie, Moskwa przygotowuje się do nasilenia kampanii zimowej i prawdopodobnie będzie przeciągać negocjacje, aby uzyskać natychmiastowe ustępstwa w zakresie sankcji. Ukraińscy przedstawiciele obawiają się przy tym, że amerykańscy wysłannicy będą dążyć do zawarcia umów biznesowych jeszcze przed faktycznym końcem walk.