Przebieg czwartkowego ataku przy ulicy Nowogrodzkiej

Do zdarzenia doszło w czwartek w ścisłym centrum Warszawy, w pobliżu hotelu Novotel przy ulicy Nowogrodzkiej 22. Tuż po godzinie 12 służby otrzymały zgłoszenie o zaatakowaniu 58-letniego obywatela Indii przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Poszkodowany mężczyzna z obrażeniami został przewieziony do szpitala.

Napastnik zbiegł z miejsca zdarzenia tuż po napaści. Podejrzany został zatrzymany po kilku godzinach na Woli w rejonie galerii handlowej przez stołecznych policjantów, którzy namierzyli go po godzinie 16.

Zarzuty prokuratorskie i postawa podejrzanego

W sobotę przed godziną 10 zatrzymany 37-latek został doprowadzony do Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście, gdzie przeprowadzono z nim czynności procesowe z udziałem obrońcy. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.

37-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa z użyciem tasaka o długości ostrza 17 cm, którym kilkukrotnie uderzał w głowę, szyję oraz ręce pokrzywdzonego, powodując u niego obrażenia zakwalifikowane przez lekarza medycyny sądowej jako średnie. Według ustaleń prokuratury zamierzonego czynu nie udało się dokonać ze względu na działania obronne podjęte przez samą ofiarę.

Przesłuchiwany mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego czynu oraz odmówił składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania. Prokurator podjął decyzję o skierowaniu do sądu wniosku o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Kulisy zatrzymania i ustalenia śledczych

Przedstawiciele Komendy Rejonowej Policji Warszawa I, w tym asp. Jakub Pacyniak, zrelacjonowali zatrzymanie agresywnego 37-latka, przy którym znaleziono plecak zawierający nóż znacznych rozmiarów. Ani napastnik, ani interweniujący funkcjonariusze nie odnieśli w trakcie tych działań żadnych obrażeń.

Zatrzymany 37-letni obywatel Indii przebywa w Polsce legalnie wraz z rodziną. Śledczy potwierdzili, że mężczyźni znali się wcześniej, a motyw ataku nie jest znany.

Działania stołecznych funkcjonariuszy publicznie docenił szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński, który pogratulował policjantom błyskawicznego namierzenia podejrzanego.