Impuls po wizycie amerykańskiego wysłannika w Rosji

Dyskusje o wyznaczeniu europejskiego negocjatora przyspieszyły po wizycie specjalnego wysłannika USA Steve’a Witkoffa w Rosji, gdzie 21 października w Sankt Petersburgu spotkał się on z Władimirem Putinem. Przedstawiciel administracji amerykańskiej miał przedstawić propozycję spotkania z Donaldem Trumpem i Wołodymyrem Zełenskim.

Europejskie rządy obawiają się, że ewentualne ustalenia między Waszyngtonem a Moskwą zapadną ponad głowami unijnych państw, co mogłoby doprowadzić do niekorzystnego porozumienia i osłabić stanowisko Kijowa. W obliczu tych wydarzeń Komisja Europejska przekonuje, że unijne stanowisko jest prezentowane w ramach dotychczasowych kontaktów.

Przedstawicielka Komisji Europejskiej Paula Pinho poinformowała, że wcześniejsze spotkanie w Oslo dotyczyło m.in. terytorium, bezpieczeństwa oraz powojennej odbudowy Ukrainy. Po wizycie w Rosji amerykański wysłannik ma przekazać europejskim przedstawicielom informacje na temat rozmowy z rosyjskim przywódcą.

Unia potrzebuje wspólnego reprezentanta w relacjach z Kremlem

Prezydent Czech Petr Pavel ocenił, że Władimir Putin nie traktuje Unii Europejskiej jako równorzędnego partnera i nie zamierza rozmawiać z jej obecnymi liderami, takimi jak szefowa KE Ursula von der Leyen czy szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. W jego opinii UE musi wyznaczyć osobę lub grupę osób, które otrzymają mandat do przemawiania w imieniu całej Europy.

Zdaniem czeskiego prezydenta negocjatorzy nie muszą koniecznie pochodzić ze ścisłego kierownictwa unijnych struktur lub NATO. Najważniejsze jest, aby unijne państwa brały udział w procesie pokojowym jako jedna spójna struktura, a nie za pośrednictwem liderów pojedynczych krajów.

Prezydent Finlandii i Antonio Costa wśród głównych faworytów

Część dyplomatów wskazuje na prezydenta Finlandii Alexandra Stubba jako na jednego z najlepszych kandydatów do prowadzenia rozmów. Do jego atutów zalicza się bardzo dobre relacje z Donaldem Trumpem oraz fakt, że Finlandia posiada długą, liczącą 1,3 tys. kilometrów granicę z Rosją i wieloletnie doświadczenie w dialogu z tym krajem.

Wśród potencjalnych kandydatów wymieniany jest także przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, który w ocenie niektórych dyplomatów mógłby pełnić rolę bardziej bezstronnego i akceptowalnego dla Moskwy mediatora. Z kolei Ursula von der Leyen i Kaja Kallas są postrzegane jako politycy zbyt silnie związani ze stanowiskiem Ukrainy.

Sam Antonio Costa miał jednak zaznaczyć podczas ubiegłotygodniowego szczytu unijnego, że na ten moment nie planuje prowadzić bezpośrednich rozmów z Kremlem. Wciąż nie ma też ostatecznej zgody co do tego, czy unijne interesy ma reprezentować jeden wyznaczony polityk, czy przedstawiciele kilku państw.

Warto przypomnieć, że wcześniej Władimir Putin sugerował, iż negocjatorem mógłby zostać były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder, z którym utrzymuje przyjacielskie relacje. Z kolei media informowały o propozycji trójstronnego spotkania z udziałem liderów USA, Chin i Rosji, z pominięciem Unii Europejskiej.