Mechanizmy transakcyjne w polityce zagranicznej USA

Prezydent Donald Trump, podobnie jak w swojej opinii Franklin Delano Roosevelt w 1945 roku, wykazuje skłonność do zawierania kompromisów kosztem innych państw. Według „New York Timesa”, obecna administracja USA dąży do zawarcia „trumpowskiej transakcji”, w której wielkie mocarstwa ustalają globalny kurs, nie licząc się w pełni z aspiracjami mniejszych graczy.

Zderzenia: Początki wojny w Ukrainie i nowa globalna niestabilność

Michael Kimmage

Wizja "Jałty XXI wieku"

Plany zorganizowania konferencji z udziałem USA, Rosji oraz Chin na marginesie przyszłomiesięcznego szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC) są interpretowane przez analityków jako próba ustanowienia ładu porównywalnego do jałtańskiego. Administracja Donalda Trumpa dąży do organizacji tego spotkania mocarstw, w którym Chiny miałyby zastąpić Wielką Brytanię w gronie decydujących potęg. Eksperci wskazują jednak, że pozycja Rosji jest obecnie słabsza niż Związku Radzieckiego w 1945 roku, a Władimir Putin usiłuje dyplomatycznie zrekompensować sobie brak wyraźnego zwycięstwa militarnego na Ukrainie.

Zmiany w relacjach transatlantyckich i sytuacja Ukrainy

Od początku swojej drugiej kadencji Donald Trump wstrzymał pomoc wojskową dla Ukrainy, zredukował wsparcie finansowe niemal do zera oraz osłabił zaangażowanie USA w zobowiązania NATO wynikające z Artykułu 5. Waszyngton miał również – według strony ukraińskiej – ograniczyć dostęp do sieci Starlink oraz opóźnić dostawy pocisków do systemów Patriot, czemu przedstawiciele władz USA zaprzeczają. Działania te, zdaniem „NYT”, osłabiły reputację Ameryki w Europie, prowadząc jednocześnie do wzrostu znaczenia europejskiego przemysłu obronnego, szczególnie pod przewodnictwem Niemiec.

Dyplomatyczne manewry Witkoffa

We wtorek w Oslo wysłannik prezydenta Trumpa, Steve Witkoff, prowadził rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz liderami Finlandii i Norwegii dotyczące powojennej architektury bezpieczeństwa. Już następnego dnia Witkoff spotkał się w Petersburgu z Władimirem Putinem. Rosyjski przywódca wyraził gotowość do rozmów z Donaldem Trumpem w Chinach, co wpisuje się we wcześniejsze sygnały Kremla o planowanym trójstronnym spotkaniu przywódców USA, Rosji i Chin podczas listopadowego szczytu APEC.