Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przebywa w Naddniestrzu, co potwierdzają premier Donald Tusk oraz służby. Sprawa wywołuje obawy polityków o potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i poufnych informacji, a także trudności ze sprowadzeniem posła do kraju.
Generał Roman Polko skomentował ucieczkę Marcina Romanowskiego do Naddniestrza na antenie TVN24. Ostrzegł, że polityk nie mógł dotrzeć tam bez pomocy obcych służb i że Rosjanie mogą wykorzystać jego wiedzę o strukturach państwa oraz informacje niejawne.
W programie TVN24 doszło do ostrego spięcia między Karolem Karskim a Bartosem Arłukowiczem w sprawie miejsca pobytu Marcina Romanowskiego. Karski nazwał Naddniestrze terenem dawnej Rzeczypospolitej, co wywołało sprzeciw. Służby, premier i sąd informują o pobycie polityka w Tyraspolu, czemu przeczy Prokuratura Krajowa.
Prokurator krajowy Dariusz Korneluk potwierdził, że Marcin Romanowski ukrywa się przed organami ścigania i ma status zbiega. Prokuratura podejmuje kroki prawne i operacyjne, w tym utrzymuje Europejski Nakaz Aresztowania oraz bada sprawę listu z Tyraspola i domniemanego pobytu w Naddniestrzu.
Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów doszło do ostrej wymiany zdań między rzecznikiem rządu Adamem Szłapką a dziennikarzem TV Republika. Polityk nawiązał do pobytu Marcina Romanowskiego w Naddniestrzu, co wywołało spór przed pytaniami o wyciek danych i śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości.
Naddniestrze to nieuznawane na arenie międzynarodowej terytorium między Mołdawią a Ukrainą, silnie powiązane z Rosją. Region znalazł się w centrum uwagi z powodu doniesień, że ukrywa się tam były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.
Były premier Mateusz Morawiecki skrytkował doniesienia o pobycie posła Marcina Romanowskiego w Naddniestrzu, uznając taki krok za całkowicie naganny. Sprawa budzi duże kontrowersje w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości i sprzecznymi informacjami służb o miejscu pobytu polityka.
Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski złożył wniosek o list żelazny z Naddniestrza. Senator Krzysztof Kwiatkowski ostrzega, że obecność polityka na tym terenie może wiązać się z rosyjskimi służbami oraz ryzykiem ujawnienia kluczowych informacji o bezpieczeństwie resortu sprawiedliwości.
Polska policja zwróciła się do władz Mołdawii z wnioskiem o weryfikację informacji dotyczących pobytu Marcina Romanowskiego w Tyraspolu. Polityk, poszukiwany w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, wskazał ten adres w korespondencji do warszawskiego sądu. Służby starają się ustalić, czy podejrzany faktycznie przebywa na terytorium Naddniestrza.