Od 17 sierpnia w Polsce obowiązują ceny maksymalne paliw w ramach pakietu CPN oraz obniżony VAT. Mimo rządowych działań mających ustabilizować rynek, analitycy ostrzegają przed niepewnością wynikającą z globalnych napięć geopolitycznych i rosnących cen hurtowych ropy.
Od poniedziałku 17 sierpnia w Polsce zaczną obowiązywać maksymalne ceny paliw na stacjach benzynowych. Decyzja rządu o obniżce podatku VAT do 8 proc. ma przynieść kierowcom oszczędności rzędu 90 groszy do ponad złotówki na litrze. Program, będący częścią działań osłonowych, ma obowiązywać do końca sierpnia, a jego dalsza przyszłość zależy od kondycji budżetu państwa.
Szymon Hołownia analizuje trzy ścieżki powrotu do aktywnej polityki: objęcie stanowiska w rządzie, budowę koalicji z PSL lub współpracę z nowym stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego. Plany te napotykają jednak na opór wewnątrz podzielonej Polski 2050 oraz niskie poparcie sondażowe.
Rząd obniżył VAT na paliwa do 8 proc. w okresie od 17 do 31 sierpnia, co ma obniżyć ceny na stacjach o około złotówkę za litr. Koszt operacji dla budżetu to 495 mln zł. Przedsiębiorcy transportowi oceniają wpływ zmiany jako neutralny dla ich kosztów netto.
Rząd przywraca program Ceny Paliwa Niżej, obniżając VAT na paliwa do 8 proc. w okresie od 17 do 31 sierpnia. Decyzja ma przynieść kierowcom ulgę rzędu kilkudziesięciu groszy do złotówki za litr. Wprowadzono również maksymalne ceny paliw obowiązujące od 17 sierpnia, aby przeciwdziałać spekulacjom rynkowym.
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, że w tym tygodniu zapadnie decyzja o ewentualnym powrocie programu obniżek cen paliw CPN. Resort analizuje możliwości finansowania, które według ministra zostały ograniczone przez decyzję prezydenta o skierowaniu podatku od nadmiarowych zysków do Trybunału Konstytucyjnego.