Nowe ceny paliw i rządowe wsparcie
Od poniedziałku 17 sierpnia w Polsce zacznie obowiązywać częściowo przywrócony pakiet CPN. Minister energii Miłosz Motyka ustalił ceny maksymalne, które mają chronić kierowców: benzyna 95 nie może kosztować więcej niż 6,41 zł za litr, benzyna 98 maksymalnie 7,20 zł za litr, a olej napędowy nie więcej niż 7,37 zł za litr. Oprócz odgórnych limitów rząd wprowadził czasową obniżkę podatku VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc., co ma obowiązywać do 31 sierpnia.
Minister energii zapewnił podczas konferencji prasowej, że paliwa w Polsce nie zabraknie, zakontraktowane dostawy przebiegają bez zakłóceń, a uruchomienie rezerw strategicznych nie jest obecnie planowane. Szef resortu sugerował również, że zakres pakietu mógłby być szerszy, gdyby prezydent Karol Nawrocki nie zajął biernej postawy, porównując jego decyzję o odesłaniu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków do Trybunału Konstytucyjnego do zachowania Piłata.
Mechanizm ustalania cen przewiduje, że resort energii będzie codziennie pobierał dane hurtowe od pięciu największych dostawców w kraju i na tej podstawie wyznaczał maksymalną stawkę detaliczną na kolejny dzień. Nad przestrzeganiem limitów ma czuwać Krajowa Administracja Skarbowa, a dla stacji, które próbowałyby ominąć rządowy sufit cenowy, przewidziano karę do 1 mln zł.
Prognozy i perspektywy rynku paliw
Analitycy e-petrol.pl przewidują, że w tygodniu od 17 do 23 sierpnia ceny detaliczne benzyny 95 wyniosą 6,35-6,47 zł za litr, oleju napędowego 7,29-7,42 zł za litr, a autogazu 2,88-2,96 zł za litr. Eksperci zaznaczają, że autogaz nie jest objęty pakietem CPN, a przewidywana przecena na stacjach ma szansę być jedynie tymczasowa.
Tymczasem rolnicy wyrażają rozczarowanie rozwiązaniem, podkreślając, że dla gospodarstw rozliczających się z VAT obniżka nie stanowi realnej korzyści, a termin jej wprowadzenia przypada już po żniwach, kiedy zużycie paliwa było największe.
Globalne napięcia a ceny hurtowe
Ceny maksymalne na polskich stacjach kalkulowane są na podstawie hurtowych cenników, które podążają za notowaniami ropy na rynkach światowych. W ostatnich dniach notowania ropy zyskiwały, co było reakcją na groźby USA dotyczące utrzymania blokady morskiej Iranu oraz zapowiedzi zwiększenia presji ekonomicznej na Teheran. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent wspomniał o możliwych niespotykanych wcześniej środkach izolacji gospodarczej wobec Iranu już w najbliższym czasie.
– Nie przeskoczymy rzeczywistości. Ceny maksymalne kalkulowane są na podstawie hurtowych cenników największych graczy na rynku paliwowym w Polsce. Podstawą dla tych cenników są notowania ropy i produktów ropopochodnych na rynkach międzynarodowych. Jeśli ta podstawa pójdzie w górę, to ceny w hurcie podążą za nią – tłumaczy Jakub Bogucki, analityk portalu e-petrol.pl.
Sytuacja na rynku naftowym jest dodatkowo komplikowana przez atak ukraińskich dronów na rafinerię Gazpromu w mieście Saławat, co może trwale ograniczyć moce produkcyjne i wpłynąć na globalną podaż paliw. Eksperci wskazują, że dopóki utrzymują się problemy z dostawami z rejonu Zatoki Perskiej, perspektywy dla cen paliw pozostają niepewne.
Wpływ na hurt i zmienność rynkowa
Ceny paliw w hurcie w Polsce rosły systematycznie w ostatnim tygodniu. Zdaniem analityków, w najbliższych dniach należy spodziewać się kolejnych wzrostów cen hurtowych o kilkadziesiąt złotych na metrze sześciennym.
– Zmienność doniesień powoduje wysoką chwiejność notowań. Jeden dobrze wystrzelony tweet z klawiatury może dokumentnie zmienić sytuację rynkową – podsumowuje Jakub Bogucki. Eksperci podkreślają, że choć rządowy pakiet stanowi doraźną ulgę, jego skuteczność w dłuższej perspektywie jest ograniczona przez czynniki międzynarodowe.