Kontrowersyjne zgromadzenie w Trybunale Konstytucyjnym
We wtorek w Trybunale Konstytucyjnym odbyło się zgromadzenie ogólne zwołane przez Annę Korwin-Piotrowską. W trakcie posiedzenia przyjęto uchwałę dotyczącą przyszłorocznego budżetu instytucji oraz wylosowano sędziów do postępowań dyscyplinarnych wszczętych wobec zawieszonego prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Uczestnicy obrad wcześniej przegłosowali, że obowiązujące kworum wynosi ośmioro sędziów.
Pani Korwin-Piotrowska i jej współpracownicy w tym czynie nielegalnym, w moim przekonaniu i nie tylko w moim przekonaniu, dopuszcza się naruszenia przepisów karnych
Ostra krytyka ze strony KPRP i zarzuty o zamach na organ konstytucyjny
Po zakończeniu wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego konferencję prasową zorganizowało prezydenckie Biuro Polityki Międzynarodowej, podczas której Marcin Przydacz skomentował wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym. Ocenił on, że wydarzenia te stanowią farsę, a obecni tam ludzie znaleźli się w budynku w wyniku politycznej decyzji rządu premiera Donalda Tuska oraz wsparcia policji chroniącej całą operację.
Zdaniem KPRP zgromadzone osoby w zdecydowanej większości nie są pełnoprawnymi sędziami TK, ponieważ nie dopełniły wymaganego trybu procedur. W tym kontekście Przydacz wskazał m.in. na Macieja Berka, który jego zdaniem nie spełnia warunków formalnych do pełnienia tej funkcji. Skrytykował również arytmetykę uczestników, stwierdzając, że uznanie ośmiu osób za dwie trzecie z pięcioosobowego składu świadczy o problemach z percepcją matematyczną.
Około 70 osób wzięło udział w milczącym proteście w Zielonej Górze, zorganizowanym w reakcji na wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego.
