Wezwanie do komendy i zarzuty dyscyplinarne
We wtorek młodszy aspirant Jacek Łukasik, przewodniczący Rady Krajowej Związku Zawodowego „Policyjna Solidarność”, stawił się w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie na dwugodzinnym spotkaniu. Rzecznik prasowa krakowskiej policji, podinsp. Katarzyna Cisło, potwierdziła informację o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego oraz postawieniu związkowcowi dwóch zarzutów dotyczących nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta. Mimo podjętych procedur funkcjonariusz nie został zawieszony w czynnościach służbowych.
Potwierdzam, że wszczęto wobec mojej osoby postępowanie dyscyplinarne w związku z pełnioną funkcją przewodniczącego Rady Krajowej Związku Zawodowego'Policyjna Solidarność'z uwagi na naruszenie zasad etyki zawodowej policjanta, dotyczącej mojej ostatniej aktywności związkowej
Krytyka działań pod Trybunałem Konstytucyjnym
Postępowanie jest pokłosiem listu, jaki szef policyjnego związku skierował do komendanta głównego policji gen. marka Boronia, a także jego aktywności medialnej po piątkowych wydarzeniach przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego. Związek domagał się od komendanta publicznego określenia, w jakim miejscu po tamtych wydarzeniach znalazła się formacja. W pismach i wypowiedzeniach publicznych zwracano uwagę, że do ochrony stolicy skierowano w dużej mierze młodych funkcjonariuszy odbywających adaptację zawodową po kursie podstawowym, którzy nie posiadają wystarczającego doświadczenia w zabezpieczaniu tak specyficznych zdarzeń.
W naszej ocenie klasa polityczna doprowadziła do sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Niestety osoby odpowiedzialne za obecny stan rzeczy nie zwracają uwagi na fakt, że gdy polityczne spory ustaną, Policja nadal będzie wykonywać swoją codzienną misję »Pomagamy i Chronimy«
Obawy prawne i spadek morale w formacji
Lider „Policyjnej Solidarności” alarmował, że policjanci z różnych garnizonów sygnalizowali poważne wątpliwości prawne związane z działaniami na terenie Trybunału Konstytucyjnego oraz możliwą ingerencją w działalność konstytucyjnego organu państwa. Wskazywał m.in. na odmowę wejścia do gmachu dla parlamentarzystów oraz sytuację z udziałem Prezydenta RP, który musiał przeciskać się przez kordon i został pozbawiony należytej ochrony SOP.
Według Łukasika sytuacja ta drastycznie obniżyła morale w szeregach i grozi powtórzeniem sytuacji kryzysowych z lat poprzednich, jeśli policjanci zostaną pozostawieni sami sobie z oskarżeniami o wykonywanie poleceń przełożonych.
