Ostra wymiana zdań wokół Trybunału Konstytucyjnego
Sędzia Trybunału Konstytucyjnego Anna Korwin-Piotrowska odniosła się w rozmowie z dziennikiem „Rzeczpospolita” do wcześniejszych wypowiedzi prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Święczkowski twierdził wcześniej, że w organie doszło do zamachu na konstytucyjny organ państwa. Korwin-Piotrowska oceniła te twierdzenia jako absurdalne i stwierdziła, że w oczywisty sposób zagrażają one Polsce oraz demokracji.
Spotkanie w gmachu Trybunału wyznaczono na wtorek na godzinę 15.30. Korwin-Piotrowska podawała wcześniej, że tematem wiodącym obrad ma być przyszłoroczny plan finansowy obejmujący dochody i wydatki instytucji.
Dodała przy tym, że każdy ma prawo do własnych ocen i wyraziła oczekiwanie, iż w tej sprawie zostanie złożone stosowne zawiadomienie, które będzie przedmiotem badania przez odpowiednie służby. Zadeklarowała również, że wszystkie jej dotychczasowe kroki oraz działania pozostałych sędziów podejmowano wyłącznie po to, aby przywrócić Trybunał Konstytucyjny obywatelom i umożliwić mu normalne funkcjonowanie.
Tysiąc zaległych spraw i wątpliwości wokół publikacji wyroków
Podczas wywiadu sędzia zwróciła uwagę na ogromną skalę zaległości w instytucji. Wskazała, że w Trybunale Konstytucyjnym czeka na rozpatrzenie około 1000 spraw, z których część zalega tam już od kilku lat. Wśród zaległych dokumentów znajdują się liczne pytania prawne oraz skargi konstytucyjne.
Według relacji sędzi instytucja przez miniony okres funkcjonowała bez jakiejkolwiek zewnętrznej weryfikacji, co doprowadziło do nagromadzenia tysiąca nierozpatrzonych wniosków i skarg.
Są nieopublikowane, ponieważ istnieją wątpliwości co do legalności ich wydania. I nie chodzi tylko o to, czy zapadły one z udziałem sędziów wadliwie wybranych, ale też czy składy były dobierane w sposób zgodny z prawem
Kwestia kworum i spór o legitymację sędziów
Odnosząc się do zaplanowanego na wtorek Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK oraz sprzeciwu tzw. starych sędziów wobec jej działań, Korwin-Piotrowska zaznaczyła, że o zebraniu kworum zadecyduje całe Zgromadzenie. Organ będzie analizował, ilu sędziów stawiło się na obrady oraz ile osób jest zobowiązanych i uprawnionych do udziału w posiedzeniu.
W sobotę prezes Bogdan Święczkowski ogłosił, że wraz z legalnymi sędziami nie będzie brał udziału w wydarzeniach organizowanych przez tzw. sędziów uzurpatorów, argumentując, że uzurpator nie ma prawa zwoływać Zgromadzenia Ogólnego. Sytuację tę komentował również prezydent Karol Nawrocki, według którego doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP oraz siłowego przejęcia konstytucyjnego organu, a sama Korwin-Piotrowska nie jest w jego opinii legalnym sędzią Trybunału.
W gronie tym znajduje się pięć osób powołanych do trybunału przez Sejm obecnej kadencji, których głowa państwa nie zaprosiła do ślubowania. Złożyli oni wówczas rotę w gmachu parlamentu przed osobą reprezentującą urząd prezydencki, jednak Święczkowski całkowicie odrzucił tę procedurę i odmawia im prawa do orzekania.