Podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę dron naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii i rozbił się w okręgu Tulcza. Inny bezzałogowiec wleciał nad Mołdawię. W Kijowie odnotowano ofiary i zniszczenia, a w Polsce poderwano lotnictwo wojskowe w ramach reakcji na zagrożenie.
Siergiej Ławrow zapowiedział zaostrzenie działań wojennych przeciwko wsparciu Zachodu dla Ukrainy. Moskwa odrzuca natychmiastowe zakończenie walk, żądając trwałego porozumienia, oraz odrzuciła propozycję Kijowa dotyczącą ograniczenia ataków na Morzu Czarnym, oskarżając USA o udział w atakach na cele cywilne.
Rosja odrzuciła propozycję Ukrainy dotyczącą zawieszenia broni na Morzu Czarnym, co pogłębia kryzys eksportu zboża. Ukraiński eksport spadł o 75 proc., a próby dyplomatyczne utknęły w martwym punkcie, podczas gdy obie strony kontynuują ataki na infrastrukturę krytyczną.
Ukraina zaproponowała Rosji wzajemne zaprzestanie ataków na infrastrukturę portową i statki handlowe na Morzu Czarnym. Moskwa zaprzecza otrzymaniu oficjalnej propozycji, podczas gdy trwające działania zbrojne negatywnie wpływają na globalny eksport żywności i ceny surowców rolnych.
Ukraina wstrzymała ataki na tankowce w Noworosyjsku po prośbie wiceprezydenta USA J.D. Vance'a. Interwencja miała na celu ustabilizowanie globalnego rynku ropy i ochronę eksportu surowców z Kazachstanu realizowanego przez Kaspijskie Konsorcjum Rurociągowego.
Rumuńskie służby zneutralizowały dwa rosyjskie drony typu Gerbera dryfujące w pobliżu strategicznego projektu gazowego Neptun Deep na Morzu Czarnym. Maszyny, będące tańszą wersją dronów Szahed, przenosiły ładunki wybuchowe. Incydent podkreśla rosnące zagrożenie dla infrastruktury krytycznej w regionie w obliczu trwającej wojny na Ukrainie.