Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę, 23 sierpnia, w godzinach popołudniowych w bułgarskim kurorcie Słonecznym Brzegu nad Morzem Czarnym. Słoneczny Brzeg to najpopularniejszy bułgarski kurort, leżący we wschodniej części kraju, znajdujący się ok. 35 kilometrów od miasta Burgas. Zgłoszenie w sprawie wypadku wpłynęło do służb około godziny 18. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że 44-latek spędzał tam wakacje. Zgłoszenie o tragedii przyjęły służby w mieście Nesebyr, położonym ok.
5 kilometrów od Słonecznego Brzegu. Według relacji mediów poszkodowanego dostrzeżono w wodzie i wyciągnięto na plażę przed hotelem Glarus. Mężczyzna przebywał na strzeżonej plaży przy jednym z kompleksów hotelowych. Z wody wyciągnięto nieprzytomnego mężczyznę, po czym natychmiast wezwano na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Mimo podjętych działań reanimacyjnych i starań służb życia obywatela Polski nie udało się uratować, a mężczyzna zmarł na miejscu.
Po stwierdzeniu zgonu ciało zmarłego przetransportowano do Zakładu Medycyny Sądowej Szpitala Uniwersyteckiego w Burgas. Tam zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która ma dać ostateczną odpowiedź na pytanie o przyczyny śmierci turysty. Miejscowa policja wszczęła oficjalne dochodzenie i postępowanie przygotowawcze, aby wyjaśnić wszelkie okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Sprawa budzi duże poruszenie, ponieważ do utonięcia doszło w miejscu strzeżonym przez ratowników.
Jak przypomniały media, podczas tegorocznych wakacji w Słonecznym Brzegu doszło już do kilku innych przypadków utonięć w miejscach strzeżonych. W sierpniu z morza wyciągnięto ciało 71-letniego obywatela Rumunii, a 22 lipca w tej samej części wybrzeża przed hotelem Chaika Beach utonął 79-letni obywatel Ukrainy. Wcześniej, bo 22 lipca, doszło także do tragedii w basenie hotelowym w Słonecznym Brzegu, gdzie utonęła 7-letnia dziewczynka, której rodzice pochodzili z Polski.
Jak dodano, gdy doszło do tragedii, opiekunowie przebywali na innym basenie, a specjaliści podkreślają, że dziecko bezpieczne nad wodą to przede wszystkim dziecko pod stałym nadzorem dorosłego. Tragiczne zdarzenia w tym kurorcie, w wyniku których zginęli polscy turyści, miały także miejsce w minionym roku. Wtedy z morza wydobyto ciało około 70-letniego mężczyzny, a kilka godzin później z wody wyciągnięto w stanie krytycznym 93-letniego Polaka, którego również nie udało się uratować.
