Zatrzymanie na balkonie i kulisy śledztwa

Michał P. został zatrzymany w lutym 2025 roku po zabójstwie seniorki w warszawskich Kabatach przy ul. Wąwozowej. Mężczyznę odnaleziono na balkonie bezpośrednio pod mieszkaniem ofiary. Do schwytania sprawcy przyczyniła się sytuacja, w której ofiara tuż przed atakiem rozmawiała telefonicznie z pracownikiem banku. Konsultant usłyszał przebieg zbrodni w słuchawce i zaalarmował odpowiednie służby.

Mechanizm działania sprawcy

43-letni mężczyzna pracował jako hydraulik, a zlecenia otrzymywał głównie poprzez pocztę pantoflową. Zdobywał zaufanie samotnie mieszkających kobiet, wykonując u nich drobne naprawy, co pozwalało mu na rozeznanie w rozkładzie mieszkania oraz wartości przedmiotów. Według ustaleń śledczych, po wejściu do lokali sprawcy zastraszali lub krępowali seniorki, żądając wydania kosztowności i pieniędzy, a następnie dusiły ofiary poduszkami lub workami na śmieci.

Rozbieżności w informacjach o postawie podejrzanego

Istnieje istotna rozbieżność w relacjach na temat aktywności Michała P. po zatrzymaniu. Według ustaleń prokuratury mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Z kolei według doniesień serwisu WP, podejrzany nie przyznaje się do winy i odmawia współpracy ze śledczymi.

Podejrzenie serii morderstw

Śledczy analizują obecnie inne niewyjaśnione dotąd zgony starszych osób, które początkowo klasyfikowano jako naturalne. Dotyczy to między innymi dwóch sióstr z ul. Grzybowskiej oraz mieszkanki al. Jana Pawła II. W telefonie 43-latka zabezpieczono około 75 tys. zdjęć, w tym fotografie przedmiotów skradzionych z mieszkań ofiar, których jeszcze nie udało się w pełni powiązać z konkretnymi sprawami.

Współsprawcy i areszt

Oprócz Michała P. w areszcie przebywają również Taras H. oraz Ihor H., którym zarzuca się współudział w wybranych zabójstwach i rozbojach. W sprawie występuje także czwarty podejrzany, Jarosław O., któremu przedstawiono zarzut paserstwa. Policjanci zajmujący się sprawą oceniają, że gdyby sprawca nie stracił czujności w ostatnich działaniach, jego lista ofiar mogłaby być jeszcze dłuższa.