Przebieg procesu i ogłoszenie wyroku

Przed Sądem Okręgowym w Siedlcach zakończył się proces w sprawie brutalnego ataku na ratowników medycznych, który poruszył całą opinię publiczną w kraju. W poniedziałek, 5 października 2026 roku, sąd ogłosił wyrok, skazując 60-letniego Adama Cz. na 30 lat pozbawienia wolności za zabójstwo jednego ratownika oraz usiłowanie zabójstwa drugiego medyka z motywacji szczególnie nagannej. Proces, który ruszył w maju tego samego roku, trwał niespełna pięć miesięcy.

W uzasadnieniu orzeczenia sędzia Anita Kowalczyk-Makuła podkreśliła, że oskarżony działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia, stwierdzając wprost, że Adam Cz. chciał zabić ratownika i zabił. Sędzia zaznaczyła również, że mężczyzna w żadnym momencie procesu nie wyraził skruchy ani nie przeprosił za popełnione czyny. Oprócz kary więzienia sąd zdecydował o nałożeniu na oskarżonego nawiązek finansowych w wysokości po 50 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz dla drugiego poszkodowanego ratownika.

Kluczowym dowodem w sprawie stała się kompleksowa opinia biegłych psychiatrów i psychologa, sporządzona po miesięcznej obserwacji sądowo-psychiatrycznej przeprowadzonej w szpitalu w Choroszczy. Sąd odrzucił tym samym jednorazowe badania ambulatoryjne na rzecz szczegółowej diagnozy, która wykazała, że w chwili popełnienia zbrodni Adam Cz. znajdował się w pełni pełni świadomości znaczenia swoich działań. Prokuratura, która domagała się dla oskarżonego kary dożywotniego pozbawienia wolności, zapowiedziała, że ostateczną decyzję co do ewentualnego wniesienia apelacji podejmie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku.

Okoliczności tragicznej interwencji w Siedlcach

Tragiczne wydarzenia rozegrały się 25 stycznia 2025 roku w jednym z mieszkań zlokalizowanych przy ulicy Sobieskiego w Siedlcach. W lokalu odbywało się spotkanie towarzyskie, w którym uczestniczyło łącznie sześć osób, w tym ówcześnie 59-letni Adam Cz. W pewnym momencie gospodarz lub uczestnik spotkania poczuł się źle w wyniku odniesionych wcześniej obrażeń głowy i zdecydował się wezwać na miejsce pogotowie ratunkowe.

Na pomoc ruszyli dwaj ratownicy medyczni: Cezary L. oraz Mateusz M. Po przybyciu na miejsce medycy zbadali pacjenta i podjęli słuszną decyzję o konieczności przewiezienia go do placówki szpitalnej ze względu na stan jego zdrowia i uraz głowy.

W trakcie wykonywania czynności medycznych doszło do nagłego i drastycznego zwrotu akcji, gdy oskarżony chwycił za dwa noże leżące w zasięgu ręki. Adam Cz. zaatakował ratownika Cezarego L., zadając mu bezpośredni cios w klatkę piersiową, który okazał się śmiertelny mimo natychmiast podjętych wysiłków reanimacyjnych. Drugi z ratowników, Mateusz M., usiłował powstrzymać napastnika i obezwładnić go, w wyniku czego sam został ciężko ranny w nadgarstek.

W trakcie przewodu sądowego pojawił się również niepotwierdzony ostatecznie przez dowody wątek, jakoby napastnik planował swój czyn z premedytacją i dążył do trafienia do więzienia, jednak śledczy i sąd nie znaleźli na to twardych dowodów. Ustalono natomiast, że w chwili zatrzymania przez organy ścigania mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu.