Przebieg akcji ratunkowej na morzu
Morskie Centrum Koordynacji Operacji Ratowniczych otrzymało w poniedziałek, 5 października, sygnał o sytuacji awaryjnej. Służby zostały zaalarmowane około godziny 10:30-11:00 czasu lokalnego po tym, jak na pokładzie statku handlowego wybuchł pożar. Jednostka znajdowała się poza wodami terytorialnymi Rumunii, w rejonie platformy wiertniczej Pescarus.
W trwającej akcji poszukiwawczo-ratowniczej brały udział jednostki SAR Apollo, SAR Ares, SAR Artemis oraz statki straży przybrzeżnej. Do działań zaangażowano również śmigłowce Generalnego Inspektoratu Lotnictwa, które pomogły w lokalizacji jednostki oraz transporcie rannych do szpitala.
Bilans poszkodowanych i status statku
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rumunii potwierdziło, że w wyniku incydentu zginęły dwie osoby, a 11 członków załogi uratowano. Trzech poszkodowanych przetransportowano śmigłowcami do placówek medycznych, natomiast pozostałych osiem osób było w dobrym stanie i nie wymagało hospitalizacji.
Rumuński resort potwierdził zatonięcie kontenerowca, a akcja prowadzona przez służby miała na celu ratowanie załogi tonącego statku.
Dane jednostki i doniesienia o droniach
Według dostępnych danych morskich kontenerowiec Royad Mammadov pływał pod banderą Saint Kitts i Nevis, a część mediów określała go jako jednostkę turecką.
Statek wypłynął z ukraińskiego portu Izmaił w obwodzie odeskim i zmierzał z ładunkiem zboża do włoskiej Rawenny. Rumuńskie media, w tym stacje Digi24 i PRO TV News, informowały, że jednostka została uderzona przez jeden lub dwa drony. Rumuński Urząd Marynarki Wojennej i władze w Bukareszcie oficjalnie nie potwierdziły jednak, że przyczyną pożaru był atak bezzałogowca.