Wyniki kontroli policyjnej
Komenda Stołeczna Policji (KSP) opublikowała wyniki wewnętrznej kontroli przeprowadzonej w związku z zarzutami Piotra W. dotyczącymi rzekomego zaginięcia 200 złotych w trakcie jego zatrzymania w piątek 16 października 2026 roku w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Mężczyzna publicznie komunikował, że przedmiotowa suma nie figurowała w oficjalnym wykazie skonfiskowanych rzeczy i że w efekcie tych środków nigdy nie odzyskał. Funkcjonariusze ustalili jednak, że w odzieży wierzchniej zatrzymanego znaleziono dwa banknoty o nominale 100 złotych, które połączono z gotówką 1330 złotych znalezioną w portfelu.
Łączna kwota 1530 złotych została wpisana do kwitu depozytowego, co według policji potwierdza analiza zapisu monitoringu oraz dokumentacja służbowa. W oświadczeniu podkreślono, że całość zabezpieczonych pieniędzy została wydana zatrzymanemu, a materiały dowodowe nie wskazują na zaginięcie jakiejkolwiek części gotówki.
Zarzuty zatrzymanego i stanowisko posła
Sprawa zaczęła się po tym, jak Piotr W., po decyzji sądu o odmowie zastosowania tymczasowego aresztu, publicznie oskarżył policję o przywłaszczenie części jego środków. Mężczyzna twierdził, że w portfelu pieniądze się zgadzały, jednak brakowało dwóch banknotów po 100 złotych, które miały być przeznaczone na wsparcie fundacji Klubu Gazety Polskiej.
Mężczyzna przekonywał, że nikt przy nim tych pieniędzy nie przeliczał ani nie okazywał mu ich zwrotu. Wsparcia w tych twierdzeniach udzielił mu poseł PiS Michał Woś, który w mediach społecznościowych wskazał, że do dzisiaj nie wiadomo, co stało się z brakującymi banknotami.
Okoliczności zatrzymania pod Trybunałem Konstytucyjnym
Piotr W. został zatrzymany podczas zabezpieczania zgromadzenia przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Według KSP, mężczyzna zachowywał się podejrzanie, a podczas próby legitymowania odepchnął funkcjonariuszy i podjął próbę ucieczki w kierunku ulicy Marszałkowskiej.
Po obezwładnieniu go w przedsionku lokalu przy ulicy Marszałkowskiej, policjanci znaleźli przy nim nóż, co mecenas Magdalena Prządka-Leszczyńska tłumaczyła obowiązkami technicznymi mężczyzny przy obsłudze zgromadzenia. Piotr W. usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjantki oraz wywierania wpływu na czynności funkcjonariuszy, jednak sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o areszt tymczasowy. Obecnie niezależne czynności w sprawie depozytu prowadzi prokuratura.
