Przysięga w Sejmie bez udziału prezydenta
Maciej Berek złożył ślubowanie jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego w budynku Sejmu w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego oraz notariusza. Ceremonia odbyła się w formule „wobec prezydenta”, lecz bez fizycznej obecności Karola Nawrockiego, który od czasu wyboru Berka na początku września nie zaprosił go do Pałacu Prezydenckiego.
Moje ślubowanie jest adresowane, kierowane do prezydenta RP, a jego zorganizowanie w przestrzeni Sejmu wynika z uprzejmości marszałka Sejmu. W sytuacji, w której od dnia mojego wyboru, kiedy powinna się rozpocząć moja kadencja jako sędziego TK, upływają kolejne tygodnie, a ja nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ze strony prezydenta na pismo, które zostało do niego skierowane
Decyzja o przeprowadzeniu uroczystości zapadła krótko po publikacji opinii Komisji Weneckiej, która uznała, że prezydent ma obowiązek odbierać ślubowanie i nie może kontrolować wyboru dokonanego przez Sejm. Dokument ten wskazuje, że w przypadku obstrukcji ze strony głowy państwa dopuszczalne jest dopełnienie aktu ślubowania w innej prawidłowej formie, pod warunkiem przekazania dokumentu prezydentowi. Po zakończeniu uroczystości Berek złożył poświadczoną notarialnie rotę na piśmie w biurze Kancelarii Prezydenta RP.
Reakcja Pałacu Prezydenckiego i stanowisko prezesa TK
Prezydent Karol Nawrocki skrytykował to wydarzenie, uznając je za niezgodne z prawem i konstytucją. Zaznaczył, że przysięga musi odbywać się w bezpośredniej obecności prezydenta, a Berek w jego ocenie nie jest sędzią Trybunału.
Nowo zaprzysiężony sędzia udał się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, gdzie spotkał się z prezesem Bogdanem Święczkowskim. Podobnie jak w przypadku wcześniejszej grupy sędziów wybranych w tej kadencji, prezes TK odmówił dopuszczenia Berka do orzekania. Okoliczności te wywołały skrajne opinie prawne, od zarzutów o bezprawne blokowanie instytucji po kwestionowanie ważności sejmowej procedury.
Protesty i polityczna eskalacja sporu
Przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego zgromadzili się manifestanci m.in. z Ruchu Obrony Granic oraz klubów „Gazety Polskiej”, którzy starali się zablokować wejście sędziemu. Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego odbył się protest przeciwników zaprzysiężenia, podczas którego doszło do przepychanek.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli kolejne protesty, w tym dużą manifestację zaplanowaną przed siedzibą TK na najbliższą sobotę. Poseł Przemysław Czarnek podziękował prezydentowi za rozmowę na temat działań w obronie konstytucyjnych organów i wezwał obywateli do udziału w proteście.
Premier Donald Tusk ocenił postawę prezydenta jako abdykcję z obowiązków konstytucyjnych. Zapowiedział, że rząd będzie konsekwentnie przywracał ład prawny i konstytucyjny dostępnymi metodami.
Zawiesza sam siebie i abdykuje z obowiązków, które nakłada na niego Konstytucja. Państwo polskie zbyt długo działa bez prawidłowo działającego Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego z mocy prawa, ale także w poczuciu interesu narodowego, będziemy przywracać ład prawny i konstytucyjny dostępnymi metodami