Nowy plan premiera i debata o konstytucji

Premier Donald Tusk ma szykować nowy plan na rozwiązanie eskalującego kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego, który zakłada zainaugurowanie poważnej debaty ustrojowej na temat zmiany ustawy zasadniczej. Dotychczas obóz rządzący próbował bezskutecznie rozwiązywać spór za pomocą działań ustawowych i interpretacji przepisów. Wiceszef rządu lub przedstawiciele gabinetu podkreślają, że nowa inicjatywa ma być odpowiedzią na wcześniejsze zapowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące chęci zmiany konstytucji. Rządzący liczą na współpracę głowy państwa, a propozycja ma również odpowiadać postulatom środowisk dążących do resetu konstytucyjnego.

W mediach pojawiły się doniesienia, że szef rządu sonduje również pomysł przeprowadzenia referendum w sprawie polskiej konstytucji, choć w wygłoszonym w sobotę wieczorem orędziu Donald Tusk nie poruszył tego wątku. Informatorzy rządowi zapewniają, że premier nie zamierza się cofać i uważa, że sędziowie wybrani legalnie przez Sejm powinni sprawować urząd oraz zostać zaprzysiężeni przez prezydenta. Pałac Prezydencki utrzymuje z kolei, że Karol Nawrocki nigdy nie zadeklarował odmowy przyjęcia ślubowania od sędziów wyłonionych przez parlament.

Argumenty prawne i historyczne precedensy

W argumentacji obozu rządzącego pojawiają się odwołania do opinii prawników oraz postaw dawnych liderów obozu prawicowego, w tym śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przypominano, że miał on wprawdzie wątpliwości co do wyboru Lidii Bagińskiej na sędzię TK, ale po dwumiesięcznej zwłoki ostatecznie odebrał od niej przysięgę. Podobne stanowisko zajmował w kwietniowej rozmowie były prezydent Andrzej Duda, podkreślając, że głowa państwa jest bezwzględnie związana uchwałą Sejmu przy przyjmowaniu ślubowania sędziowskiego.

Prezydent jest związany uchwałą Sejmu. I to nie może być tak, że prezydent np. przyjmie ślubowanie sędziowskie od kogoś innego niż ten, kto jest wybrany przez Sejm. Albo tylko od niektórych. No nie. Więc tu jest problem taki, że ta norma konstytucyjna jest jednak bardzo wyraźna

Andrzej Duda

Podobną opinię wyrażał w czerwcu pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński, zaznaczając, że prezydent powinien odebrać ślubowanie od wybranych sędziów, choć przepisy nie określają dokładnego terminu na dokonanie tej czynności. Rząd wskazuje również na konieczność uregulowania sytuacji instytucjonalnej w obliczu sprzecznych decyzji wydawanych wewnątrz samego Trybunału Konstytucyjnego.

Zamieszkanie w Trybunale i reakcje polityczne

Sytuacja w samej instytucji stała się niezwykle skomplikowana po tym, jak sędzia Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenia o przejęciu kierowania pracami TK i natychmiastowej przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Bogdan Święczkowski uznał te dokumenty za pozbawione skutków prawnych i wydał własne zarządzenia o dniach wolnych. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że w związku z tymi wydarzeniami na terenie Trybunału zostaną najpewniej wszczęte postępowania prokuratorskie, gdy w instytucji zostanie przywrócony porządek.

Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza

Donald Tusk

Tło konfliktu stanowią gorszące zdarzenia i przepychanki z udziałem polityków oraz aktywistów przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Premier Donald Tusk w sobotnim orędziu ocenił te wydarzenia jako kolejną odsłoną niszczenia rządów prawa przez PiS i prezydentów. Wydarzenia te wywołały również reakcję dyplomatyczną, w tym wpis ambasadora USA w Polsce Toma Rose'a, który określił konfrontację mianem niezwykle poważnej. Przedstawiciele koalicji rządzącej odrzucili spekulacje, jakoby administracja w Waszyngtonie miała poprzeć naciski opozycji na obecną władzę.