Oświadczenie sędziów TK w stanie spoczynku
Była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska wraz z innymi sędziami w stanie spoczynku wyrazili „jednoznaczny i kategoryczny sprzeciw” wobec nocnych wydarzeń z piątku na sobotę w siedzibie TK. Oświadczenie, przesłane w niedzielę wieczorem przez rzeczniczkę prasową TK Weronikę Ścibor, podpisali również Mariusz Muszyński, Krystyna Pawłowicz, Zbigniew Jędrzejewski, Justyn Piskorski, Michał Warciński oraz Andrzej Zielonacki.
Autorzy pisma zarzucili, że wkroczenie uzbrojonych i zamaskowanych policjantów na teren Trybunału Konstytucyjnego z obszaru Kancelarii Prezesa Rady Ministrów naruszyło zasadę trójpodziału władzy oraz podważyło fundamenty państwa prawnego. Sędziowie ocenili, że działania służb oraz osób przejmujących kontrolę nad instytucją doprowadziły do sparaliżowania pracy Trybunału i uniemożliwiły wykonywanie obowiązków tzw. legalnym sędziom.
Sygnatariusze potępili przejęcie kierowania Trybunałem przez Annę Korwin-Piotrowską, wybraną przez obecny Sejm, określając to jako bezprecedensowy w państwach demokratycznych akt samopowołania się. W ich ocenie jest to nieskuteczna, pozbawiona podstaw prawnych uzurpacja władzy. W oświadczeniu podziękowano także obywatelom za zgromadzenie się pod budynkiem oraz prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za jego natychmiastowe przybycie na miejsce.
Geneza kryzysu i działania prezydenta
Bezpośrednią przyczyną napięć była publikacja informacji o wstrzymaniu obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, przy jednoczesnym wskazaniu Anny Korwin-Piotrowskiej jako osoby kierującej pracami instytucji. W nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i udał się do siedziby TK, gdzie doszło do sporu między jego przedstawicielami a nowymi władzami Trybunału.
Po opuszczeniu budynku prezydent ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z siłami parlamentarnymi, argumentując, że naruszono porządek konstytucyjny. W sobotę odbyły się rozmowy w Pałacu Prezydenckim, a wieczorem orędzie wygłosił premier Donald Tusk. Premier ocenił wydarzenia jako element procesu niszczenia rządów prawa przez PiS oraz prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego, podkreślając konieczność przywracania sprawiedliwości.
Kancelaria Prezydenta zapowiedziała złożenie zawiadomień do prokuratury wobec Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka oraz Krystiana Markiewicza w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej prezydenta podczas nocnych wydarzeń. Rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz poinformował o tych planach w kontekście zajść w siedzibie TK.
Dalsze reperkusje i reakcje
Istnieje ryzyko, że Trybunał Konstytucyjny nie przyjmie planu finansowego na 2027 rok, ponieważ sędziowie wybrani za rządów PiS rozważają bojkot Zgromadzenia Ogólnego zaplanowanego na 3 listopada, co może doprowadzić do braku wymaganego kworum.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skrytykował obecność prezydenta w siedzibie TK, wskazując na naruszenie nietykalności budynku. Z kolei Komendant Główny Policji Marek Boroń zapewnił, że wszystkie interwencje funkcjonariuszy przeprowadzono zgodnie z prawem i standardami etycznymi.
Sytuację w Polsce skomentowała również Marine Le Pen, która porównała wydarzenia wokół TK do siłowego przejęcia kontroli nad organem konstytucyjnym, krytykując przy tym Unię Europejską za brak zdecydowanej reakcji.
