Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie wszczął nowe śledztwo w sprawie wypowiedzi europosła Grzegorza Brauna. Decyzja ta jest pokłosiem wystąpienia polityka z 25 sierpnia 2026 roku, w którym publicznie zakwestionował on fakty dotyczące funkcjonowania niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady KL Auschwitz-Birkenau. Przemówienie, wygłoszone przed siedzibą krakowskiego oddziału IPN, było transmitowane w internecie.

Postępowanie dotyczy podejrzenia popełnienia czynu z artykułu 55 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Przepis ten przewiduje karę grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech dla osoby, która publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom nazistowskim. Jak wyjaśnił rzecznik Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, prokurator Robert Janicki, śledztwo zostało wszczęte w obliczu uzasadnionego podejrzenia przestępstwa.

Podstawą dochodzenia stały się słowa polityka: „Państwa się szantażuje tym, że są to fakty powszechnie znane i niekwestionowane. Otóż ja je kwestionuję. Kwestionuję je tylko i aż w tym newralgicznym, jak się okazuje, punkcie, jakim są owe mityczne komory gazowe w Auschwitz”.

Do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości, podkreślając, że prokuratura będzie działać w takich przypadkach z dużą stanowczością. Wcześniej, we wtorek, Grzegorz Braun usłyszał zarzuty w analogicznej sprawie dotyczącej wypowiedzi w mediach, w których również negował zbrodnie w Auschwitz. Polityk nie przyznał się wówczas do winy i odmówił składania wyjaśnień do czasu otrzymania pisemnego uzasadnienia zarzutów. W ubiegłym tygodniu Braun usłyszał również cztery inne zarzuty, związane m.in. ze zniszczeniem wystawy o osobach LGBT oraz kradzieżą flag Ukrainy i Unii Europejskiej.