Nagrania jako kluczowy dowód w śledztwie

Prokuratura Okręgowa w Krakowie potwierdziła, że śledczy dysponują nagraniami wideo z monitoringu miejskiego oraz kamer zainstalowanych na budynkach sąsiadujących z miejscem wypadku. Materiał ten ma stanowić istotny dowód w sprawie przeciwko 26-letniemu Hubertowi B. Rzecznik prasowy prokuratury, prok. Tomasz Waszczuk, przekazał, że nagranie pokazuje moment zdarzenia, jednak z przyczyn oczywistych materiał nie zostanie udostępniony publicznie.

Potwierdzenie posiadania zapisu wideo przekazali również funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Młodszy aspirant Rafał Wawrzuta zaznaczył, że nagrania znajdują się w dyspozycji prokuratury i istnieje możliwość, iż zabezpieczony zostanie jeszcze szerszy materiał dowodowy.

Nieoficjalnie ustalono, że zabezpieczone nagrania wskazują na bardzo brawurową jazdę kierowcy Volkswagena nie tylko w samym miejscu tragedii, ale również w innych częściach miasta na kilka minut przed wypadkiem.

Przebieg zdarzenia i zarzuty dla kierowcy

Do wypadku doszło w sobotę 22 sierpnia przed godziną 18:00 w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej. Według ustaleń śledczych, kierujący Volkswagenem 26-letni Hubert B. stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni na chodnik i uderzył w trzyosobową rodzinę. W wyniku zdarzenia śmierć na miejscu ponieśli 32-letni rodzice, a ich ośmiomiesięczne dziecko doznało poważnych obrażeń wielonarządowych.

Hubert B. usłyszał zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niedostosowanie się do znaku ograniczenia prędkości do 30 km/h oraz nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W poniedziałek 24 sierpnia sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące.

Podczas przesłuchania Hubert B. nie przyznał się do winy. Argumentował, że przyczyną utraty kontroli nad pojazdem była nierówna nawierzchnia drogi, a on sam starał się wyprowadzić auto z poślizgu i nie poruszał się z nadmierną prędkością. Biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków wstępnie ocenił, że prędkość pojazdu w chwili zdarzenia wynosiła około 70 km/h.

Protesty mieszkańców i reakcja władz

We wtorek 25 sierpnia na miejscu tragedii odbył się "cichy marsz", w którym wzięło udział około 200 osób. Organizatorka protestu, Joanna Malita-Król, podkreśliła, że mieszkańcy od lat apelowali do władz i służb o poprawę bezpieczeństwa na ulicy Solnej, jednak ich postulaty pozostawały bez odpowiedzi. Uczestnicy marszu, domagający się uspokojenia ruchu, utworzyli na skrzyżowaniu prowizoryczne rondo z barierek i oznaczeń kredowych.

Pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Stanisław Kracik przeprowadził we wtorek wizję lokalną z udziałem policji. Stwierdził, że z punktu widzenia infrastruktury w ostatnich latach nie było przesłanek do montażu progów zwalniających, ponieważ odnotowywano tam niewiele zdarzeń drogowych. Polityk zapewnił jednak, że miasto podejmie działania i w ciągu tygodnia na ulicy zostaną zamontowane spowalniacze ruchu oraz separatory.

Mieszkańcy biorący udział w proteście wyrazili niezadowolenie z ustaleń wizji lokalnej, wskazując, że od 2021 roku wielokrotnie zgłaszali problem niebezpiecznej ulicy do rady dzielnicy oraz policji, co dotychczas nie przynosiło żadnych rezultatów.