Nowy rok szkolny przyniesie duże zmiany dla uczniów

Początek roku szkolnego już za pasem. Od 1 września 2026 r. na uczniów czeka sporo zmian, a rewolucja nie ominie także lekcji wychowania fizycznego i szkolnego wyżywienia.

Najgłośniejszą zmianą jest zakaz korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Nowelizacja ustawy została podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego pod koniec lipca, czym głowa państwa przypieczętowała pomysł resortu edukacji.

To jednak nie koniec rewolucji, jaką do szkół wprowadza minister edukacji Barbara Nowacka.

Więcej aktywności fizycznej dla uczniów klas I-III

Od 1 września 2026 roku na zupełnie nowych zasadach naukę rozpoczną pierwszoklasiści. Zdecydowanie mocniejszy akcent będzie od teraz położony na aktywność fizyczną, a nowością jest liczba godzin WF-u. Najmłodsi uczniowie mają mieć aż trzy godziny w tygodniu zajęć wychowania fizycznego, a dzieci mają się także więcej ruszać podczas edukacji zintegrowanej i w przerwach między lekcjami. Więcej aktywności fizycznej to przede wszystkim nowość dla uczniów klas I-III.

Lekcje WF-u po nowemu znalazły się bowiem w nowej podstawie programowej i ramowym planie nauczania. Warto przypomnieć, że w edukacji wczesnoszkolnej nadal będzie obowiązywał model zintegrowany. Nauczyciel prowadzący zajęcia ma w takim modelu niejaką dowolność i może łączyć różne obszary edukacji, nie musząc prowadzić zajęć jako całkowicie odrębnych przedmiotów. Ta reguła nie dotyczy jednak zajęć wychowania fizycznego.

Ramowy plan nauczania dla klas I-III szkoły podstawowej został bowiem zmieniony od tego roku szkolnego, a na zajęcia WF-u nauczyciel będzie musiał przeznaczyć trzy godziny tygodniowo w każdej klasie. To jednak nie wszystko, ponieważ na trzech godzinach w tygodniu wychowania fizycznego się nie skończy. Najmłodsi uczniowie mają bowiem być aktywne fizycznie także między lekcjami, gdyż nowa podstawa programowa zakłada, że ruch ma pojawiać się każdego dnia.

Nauczyciele mogą więc wprowadzać krótkie zabawy ruchowe, a także zachęcać uczniów do aktywności fizycznej między lekcjami. Nowością ma być również to, że szkoły, w miarę możliwości, mają korzystać z zewnętrznej przestrzeni, co może oznaczać spacery w poszukiwaniu jesieni albo wyjścia na basen lub lodowisko. Zamysł resortu edukacji jest jeden, aby uczniowie klas początkowych spędzali mniej czasu przykuci do ławek, a aktywność fizyczna nie była ograniczona do jednej lekcji WF-u w tygodniu.

Cel i program zajęć ruchowych

MEN argumentowało wprowadzenia zmian koniecznością nauczenia najmłodszych zasad zdrowego życia i tego, jak ważna jest w nim aktywność fizyczna. Zadaniem nauczycieli będzie również uświadomienie uczniom, jaką rolę odgrywa w naszym życiu ruch. Program obejmuje rozwój takich umiejętności jak chodzenie, marsz i bieganie ze zmianą tempa oraz kierunku, skakanie obunóż i na jednej nodze, wykonywanie ćwiczeń ze skakanką i gumą, rzucanie do celu, podawanie i chwytanie piłki oraz wykonywanie ćwiczeń równoważnych.

Uczniowie mają także realizować ćwiczenia rytmiczne przy muzyce, uczestniczyć w grach i zabawach ruchowych oraz korzystać ze sprzętu sportowego w sposób bezpieczny. Program został przewidziany na trzy lata nauki. W tym czasie uczniowie mają również opanować zasady bezpiecznej aktywności fizycznej na przykład zasad jazdy na rowerze czy hulajnodze, a także tego, jak zachować się nad wodą czy w górach. W ten sposób najmłodsi uczniowie mają się także nauczyć współpracy w grupie.

Czy zatem nowa podstawa programowa dla klas I-III oznacza, że nauczyciele WF-u będą w szkołach podstawowych pilnie poszukiwani. Niekoniecznie, ponieważ lekcje wychowania fizycznego w klasach I-III mogą prowadzić nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej. Dyrektorzy szkół mają jednak ostateczne zdanie i mogą zdecydować, że zajęcia prowadzić będą nauczyciele posiadający odpowiednie kwalifikacje. Nawet jeśli lekcje prowadzić będą wykwalifikowani nauczyciele WF-u, tygodniowy wymiar godzin pozostanie niezmienny.

Nowa podstawa programowa nie jest zupełnie nowa, a część założeń szkoły realizowały już w latach 80. i 90. MEN wraca więc do tego, co już kiedyś doskonale się sprawdzało. Zmiany podstawy programowej dla uczniów klas I-III nieoczekiwanie mogą mieć także wpływ na rodziców tych uczniów z pokolenia Y, bowiem do szkół podstawowych powrócą skakanki, gumy czy hula hop. Być może te nostalgiczne wspomnienia zachęcą rodziców do wspólnej aktywności z dziećmi także poza szkołą.

Nowe przepisy dotyczące wyżywienia w szkołach i przedszkolach

Zmiany są pokłosiem rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16 lutego 2026 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w jednostkach. Nowe przepisy będą obejmować przedszkola, szkoły i inne jednostki systemu oświaty prowadzące żywienie dzieci i młodzieży oraz sprzedaż na swoim terenie.

Polska szkoła i przedszkole mają stać się przestrzenią, w której zdrowe nawyki żywieniowe buduje się od najmłodszych lat. Wchodzące w życie regulacje nakładają na placówki oświatowe obowiązek dostosowania codziennego menu do współczesnych norm naukowych, co oznacza zwrot w stronę produktów pełnoziarnistych, świeżych warzyw oraz owoców, przy jednoczesnym ograniczeniu soli, cukru i tłuszczu w posiłkach.

Zmiany te wpisują się w wieloletnie działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej, która łączy rolę edukatora z funkcją kontrolną. Z danych Sanepidu wynika, że tylko w 2025 r. inspekcji poddano ponad 14 tysięcy stołówek oraz punktów gastronomicznych działających w szkołach i przedszkolach. Zdecydowana większość z nich bez zarzutu spełnia obowiązujące normy, a zebrane doświadczenia mają ułatwić wdrażanie nowych przepisów. Wszystkie dzieci nadal będą mogły korzystać ze sklepików szkolnych i stołówek.

Rodzice, którzy sami przygotowują posiłki dla swoich dzieci, będą mogli dać im to, co uznają za stosowne, ponieważ zadaniem szkoły ma być budowanie dobrych nawyków żywieniowych, a nie ingerencja w wychowanie i wyżywienie w rodzinach.