Finansowanie fundacji i rola byłego agenta CBA Zbigniew Ziobro potwierdził, że fundacja Instytut Polski Suwerennej otrzymała 450 tys

zł. Środki te miały być przeznaczone na walkę prawną i medialną z działaniami obecnej władzy, w sytuacji gdy środowisko polityka borykało się z blokadami kont i zarzutami, które Ziobro ocenia jako motywowane politycznie. Były minister zaznaczył, że pieniądze nie wpłynęły bezpośrednio od giełdy Zondacrypto, lecz z kancelarii prawnej należącej do Przemysława Krala. Polityk utrzymuje, że nigdy nie znał Krala ani jego firmy i nie interesował się rynkiem kryptowalut.

Ofertę wsparcia miał przedstawić Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA, który po przejściu na emeryturę współpracował z Kralem. Chodziński przekonywał, że przedsiębiorca chce wesprzeć środowisko Ziobry z pobudek ideowych. Ziobro twierdzi, że kilkukrotnie dopytywał pośrednika, czy darczyńca nie oczekuje niczego w zamian, otrzymując zapewnienia o bezinteresowności.

Polityk wskazał, że w tamtym okresie jego aktywność parlamentarna była ograniczona z powodu leczenia, przez co nie posiadał wiedzy o pracach legislacyjnych nad ustawą regulującą rynek kryptowalut. Artur Chodziński potwierdził, że przekazał ofertę Krala, zaznaczając, że nie otrzymał za to wynagrodzenia.

Kwestia wiarygodności darczyńcy i odrzucone wpłaty Przy podejmowaniu decyzji o przyjęciu wpłaty znaczenie miała obecność Zondacrypto w przestrzeni publicznej, w tym współpraca z instytucjami publicznymi i organizacjami społecznymi. Ziobro przyznał, że w latach 2015–2023 nie miał wiedzy o postępowaniach dotyczących Krala czy BitBay. Po odejściu z urzędu dowiedział się o korzystnej dla spółki decyzji prokuratury z 2024 r. Były minister oświadczył, że darowiznę przekazano jawnie. Dodał, że pod koniec 2025 r., gdy pojawiły się wątpliwości wokół Zondacrypto, odmówił przyjęcia kolejnych środków

Odpowiedzialność rządu i śledztwo Zdaniem Zbigniewa Ziobry, gdyby fundacja miała dzisiejszą wiedzę, nie przyjęłaby darowizny

Polityk argumentuje, że instytucje państwowe dysponowały większymi możliwościami sprawdzania działalności Krala niż prywatna fundacja. Pytał publicznie, dlaczego służby i prokuratura nie ostrzegły opinii publicznej przed firmą. Prokuratura Krajowa poinformowała o przełomie w śledztwie dotyczącym Zondacrypto, weryfikując m.in. wątek finansowania fundacji Ziobry. Przemysław Kral miał pójść na współpracę z organami ścigania i uzyskać status małego świadka koronnego.