Sprawa ma swój początek 21 sierpnia, kiedy to na profilu gazety "Fakt" w serwisie Facebook pojawił się komentarz dotyczący zatrzymania zawodowego zabójcy. Autorka wpisu zasugerowała, aby wspomnianego mężczyznę zatrudnić do "zlikwidowania" grupy polityków. Wśród wymienionych osób znaleźli się Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Przemysław Czarnek, Antoni Macierewicz, Zbigniew Ziobro oraz Marcin Romanowski.

Materiał dowodowy w tej sprawie został zebrany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC). Na jego podstawie gorzowska prokuratura rejonowa wszczęła dochodzenie, o czym poinformowała Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim. Funkcjonariusze CBZC szybko ustalili tożsamość autorki wpisu, którą okazała się 55-letnia Renata W. z powiatu gorzowskiego.

Kobieta została zatrzymana, a prokurator przedstawił jej zarzut publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa. Podczas przesłuchania Renata W. przyznała się do zamieszczenia komentarza, jednak stanowczo odcięła się od zarzutu chęci popełnienia przestępstwa. Wyjaśniła, że jej słowa stanowiły jedynie wyraz niezadowolenia z linii politycznej Prawa i Sprawiedliwości oraz oburzenia na sytuację polityczną.

Podejrzana podkreśliła, że nie zamierzała realnie wzywać do pozbawienia kogokolwiek życia, wyraziła skruchę i zaznaczyła, że nie była świadoma, iż jej zachowanie wyczerpuje znamiona przestępstwa. Wobec 55-latki zastosowano wolnościowy środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Zgodnie z artykułem 255 paragraf 2 Kodeksu karnego, za publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech.

Dalsze czynności procesowe w tej sprawie pozostają w gestii Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.