Do 30 lipca 2026 r. sprawy Zondacrypto oraz zaginięcie Sylwestra Suszka były prowadzone w odrębnych postępowaniach. Obecnie obie sprawy nadzoruje Prokuratura Krajowa, wskazując na łączność podmiotową i przedmiotową między tymi wydarzeniami. Badane są okoliczności założenia i funkcjonowania giełdy BitBay, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia losów jej założyciela.

Przemysław Kral, który przejął kierowanie giełdą po zniknięciu Suszka, od miesięcy negocjuje z prokuraturą warunki uzyskania statusu małego świadka koronnego. Według ustaleń, spotkania ze śledczymi odbywały się m.in. w Polsce, Dubaju oraz na Sycylii. Kral przyjął zarzuty dotyczące udziału w oszustwie o wielkiej skali, a jego obrońcami zostali Roman Giertych oraz Jacek Dubois.

Nicole Suszek, siostra zaginionego, krytycznie ocenia komunikację organów ścigania z rodziną. Wyraziła nadzieję, że współpraca z Kralem pozwoli prokuraturze uzyskać przełomowe informacje na temat losów jej brata, zwracając uwagę na lepszy przepływ informacji między śledczymi a podejrzanym niż z osobami najbliższymi dla zaginionego.

Sylwester Suszek zaginął w marcu 2022 r., ostatni raz widziany był w bazie paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. Prokuratura podejrzewa, że biznesmen nie żyje, a motywem mogły być przestępcze rozliczenia. Choć media spekulują o roli Mariana W. oraz Przemysława Krala, obaj zaprzeczają wiedzy na temat zniknięcia Suszka.

Sprawa Zondacrypto budzi emocje ze względu na powiązania ze światem polityki. Ujawniono m.in. spotkanie Przemysława Krala z posłem PiS Michałem Moskalem na Ibizie oraz negocjacje w sprawie zakupu udziałów w Telewizji Republika. Premier Donald Tusk informował o przepływach finansowych z giełdy do fundacji związanych ze Zbigniewem Ziobrą oraz Przemysławem Wiplerem w okresie poprzedzającym głosowania nad ustawą o kryptowalutach.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek potwierdził, że w śledztwie nastąpił przełom, pojawili się nowi podejrzani oraz dowody. Podkreślił, że działania prokuratury mają na celu zwiększenie szans na odzyskanie środków przez oszukanych użytkowników, którzy stracili łącznie co najmniej 350 mln zł.