Kulisy śledztwa i relacje z World Media

Od wiosny 2024 roku do lipca 2026 roku prokuratura prowadziła postępowanie dotyczące rzekomych nieprawidłowości w Telewizji Polskiej za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Obecnie sprawa jest zawieszona. Śledczy badali m.in. kontrakty zawierane przez stację z firmą World Media, która należy do muzyka disco polo Roberta Klatta, będącego liderem zespołu Classic. W okresie prezesury Jacka Kurskiego spółka ta zorganizowała dla publicznego nadawcy 55 wydarzeń, w tym 40 koncertów.

Wśród nich znalazły się takie imprezy jak Wakacyjna trasa Dwójki, Benefis zespołu Boys, Murem za polskim mundurem czy koncert Cud życia z udziałem Andrei Bocellego, którego organizacja kosztowała prawie 4,5 mln zł.

Obecne kierownictwo TVP szacuje, że w wyniku współpracy z World Media stacja mogła zostać przepłacona nawet o 50 mln zł ze znaczną szkodą dla majątku firmy. Wątpliwości śledczych budzą zarówno wysokość wynagrodzeń dla pośredników, jak i rzeczywiste koszty organizacji koncertów. Robert Klatt odrzucił te oskarżenia i przekonuje, że współpraca wcale nie była tak lukratywna, jak twierdzą obecne władze telewizji. Jako dowód wskazał lutowe rozstrzygnięcie sądu z 2026 roku, który zasądził na rzecz World Media kilkaset tysięcy złotych odszkodowania od TVP.

Decyzje i audyt po zmianie władzy w spółce

Mateusz Matyszkowicz, który był ostatnim prezesem TVP za rządów Prawa i Sprawiedliwości i kierował stacją przez ostatnie 1,5 roku, przejął stery we wrześniu 2022 roku, wchodząc na miejsce Jacka Kurskiego. Jednym z jego pierwszych zadań miała być organizacja koncertu z okazji otwarcia przekopu Mierzei Wiślanej zaplanowanego na 17 września, za którego produkcję odpowiadała firma World Media należąca do muzyka disco polo Roberta Klatta przy budżecie przekraczającym 4 mln zł.

Matyszkowicz udał się do wiceministra aktywów państwowych, aby potwierdzić wcześniejsze zapewnienia Kurskiego o finansowaniu imprezy ze środków spółek Skarbu Państwa. Przedstawiciel resortu zaprzeczył jednak, aby taka gotowość istniała. Dodatkowo urzędnik skrytykował artystyczną koncepcję widowiska oraz sam termin przypadający w rocznicę sowieckiej napaści na Polskę, w związku z czym nowy prezes odwołał wydarzenie.

Po objęciu funkcji Matyszkowicz zlecił audyt relacji z firmą Roberta Klatta, który wykazał dominującą pozycję tego podmiotu w stacji. Kontrola ujawniła, że umowy zawierano w ostatniej chwili, a kontrahent unikał przedstawiania pełnych kosztorysów wynikowych, ograniczając się do pokazywania umów z kolejnymi pośrednikami powiązanymi z World Media. W ocenie Matyszkowicza telewizja mogła ponosić znacznie wyższe koszty niż w przypadku bezpośredniego kontraktowania artystów. W rezultacie wygaszono współpracę i wstrzymano część płatności.

Spotkanie z szefem CBA i poczucie osamotnienia

Mateusz Matyszkowicz zeznał również przed prokuraturą, że nie zdecydował się na formalne zawiadomienie Centralnego Biura Antykorupcyjnego jako organ spółki z uwagi na brak szczelności informacyjnej. Z jego relacji wynikało, że gdy tylko rozpoczynał proces wstrzymywania projektów Roberta Klatta, informacje te docierały do portali informacyjnych w ciągu zaledwie godziny lub dwóch. Były prezes obawiał się, że z podwykonawcą współpracuje wiele osób z wewnątrz telewizji. W tej sytuacji udał się na poufną rozmowę w cztery oczy z ówczesnym szefem CBA Andrzejem Stróżnym na przełomie 2022 i 2023 roku.

Przekazał szefowi biura, że choć nie znalazł dotąd dowodów na łamanie prawa poza naruszaniem procedur TVP, to skala współpracy oraz niska wiarygodność kontrahenta budzą niepokój co do legalności działań. Później, podczas jednej z uroczystości państwowych, zapytał Stróżnego o postępy i usłyszał odpowiedź, że sprawa jest sprawdzana. O nieprawidłowościach próbował alarmować także Najwyższą Izbę Kontroli, jednak w ostatecznym raporcie NIK nie dostrzegł szczegółowego zbadania tego obszaru.

Jeśli coś gra i się udaje, to się kontynuuje współpracę. Jak kobieta jest zadowolona z fryzjera, to nie chce go zmieniać

Jacek Kurski

Stanowisko Jacka Kurskiego

Mateusz Matyszkowicz zeznał również, że cele programowe nadawcy były silnie uzależnione od osobowości Jacka Kurskiego, który potrzebował wydarzeń o wielkim zasięgu dla wzmocnienia swojej pozycji jako lidera mediów. Według jego wiedzy cała współpraca z World Media odbywała się za pełną wiedzą i zgodą poprzedniego prezesa. Sam Jacek Kurski odpiera zarzuty i twierdzi, że jest krystalicznie czysty w tej sprawie. Przekonywał śledczych, że cenił firmę Roberta Klatta za kreatywność oraz skuteczność w realizacji widowisk.

Były szef TVP tłumaczył, że nie podpisywał umów osobiście, ponieważ jako prezes skupiał się na strategicznym zarządzaniu instytucją i polegał na sprawdzonych partnerach. Zapewniał ponadto, że jego pozycja opierała się na dobrych relacjach z politykami i gwarancjach rządu dotyczących finansowania potrzeb stacji.