Śmierć dziecka po wypadku w przedszkolu
Trzyletni chłopiec, który doznał ciężkich obrażeń po tym, jak został uderzony przez ambulans dydaktyczny, zmarł w placówce medycznej w Rzeszowie. Informację tę potwierdziła w piątek rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Krośnie, prok. Marta Kolendowska-Matejczuk. Dziecko przebywało w bardzo ciężkim stanie od poniedziałku 19 października, kiedy to podjęto walkę o jego życie.
Do zdarzenia doszło w Przedszkolu Samorządowym w Jedliczu w trakcie zajęć plenerowych poświęconych tematyce pierwszej pomocy. W ich ramach Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Krośnie zaprezentowała swój ambulans dydaktyczny, który w trakcie tych działań potrącił dziecko. W zajęciach brali udział studenci oraz wykładowcy ratownictwa medycznego.
Śledztwo prokuratury i dotychczasowe czynności
Postępowanie karne dotyczące okoliczności tego zajścia zostało zainicjowane przez Prokuraturę Rejonową w Krośnie, która bada kwestie ewentualnego narażenia małoletniego na niebezpieczeństwo oraz nieumyślne wyrządzenie ciężkiego uszczerbku na jego zdrowiu. Obecnie nadzór nad sprawą przejęła Prokuratura Okręgowa w Krośnie. W ramach podjętych kroków procesowych przesłuchano w charakterze świadków dwie opiekunki pracujące w przedszkolu oraz kierującego pojazdem, po czym wszyscy zostali zwolnieni do domów.
Choć śledczy dysponują już informacją o zgonie chłopca, aktualny status prawny postępowania pozostaje niezmienny. Prokuratura zaznacza, że do tej pory nikt nie usłyszał zarzutów, a trwające czynności koncentrują się na szczegółowym wyjaśnieniu przebiegu tej tragedii.