Kulisy działań śledczych i zatrzymania

Służby dokonały zatrzymania sześciu osób, w tym czterech mężczyzn i dwóch kobiet, w ramach śledztwa dotyczącego działalności międzynarodowej grupy przestępczej. Do zatrzymań, przeprowadzonych na polecenie Prokuratury Regionalnej w Łodzi, doszło w Łodzi, Toruniu, Tczewie oraz Krakowie. Zatrzymano 6 osób pod zarzutem prania pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z łódzkiego zarządu.

Pięciu osobom postawiliśmy zarzuty udziału w międzynarodowej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. Dowody wskazują, że w skład grupy wchodzili obywatele Polski, Ukrainy, Mołdawii i Gruzji, a w stosunku do członków odmawiających dalszej"przestępczej współpracy"stosowane były metody przemocowe, także z wykorzystaniem broni

Krzysztof Kopania

Po postawieniu zarzutów sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec trzech z zatrzymanych mężczyzn. Łącznie w ramach całego postępowania, obejmującego przestępstwa popełniane w latach 2024–2026, zarzuty przedstawiono już 49 osobom, a 19 z nich przebywa obecnie w areszcie.

Mechanizm oszustw i prania pieniędzy

Członkowie grupy werbowali osoby za pośrednictwem ogłoszeń w internecie, oferując łatwy zarobek w zamian za udostępnienie rachunków bankowych. „Figuranci” przekazywali przestępcom dane dostępowe do kont, karty bankowe oraz kody PIN, co pozwalało grupie na dokonywanie operacji finansowych na cudzych rachunkach.

W śledztwie zdobyliśmy dowody, że przez konta figurantów przechodziły pieniądze z oszustw popełnianych kilkoma metodami — na pracownika banku, poprzez zamieszczanie fałszywych ofert sprzedaży i wykorzystywanie podrobionych stron internetowych oraz polegających na nawiązywaniu kontaktu z osobami wystawiającymi w internecie oferty sprzedaży, a następnie przekierowywaniu ich do fałszywych stron logowania się do bankowości elektronicznej i bramek płatniczych

Krzysztof Kopania

Pozyskane w ten sposób środki były następnie transferowane na kolejne rachunki lub wypłacane w bankomatach, m.in. przy użyciu usługi BLIK. Część pieniędzy przeznaczano na zakup kryptowalut, co w ocenie prokuratury służyło skutecznemu ukryciu ich nielegalnego pochodzenia. Kwoty wyprane przez podejrzanych w ramach tego procederu wynosiły od 7,5 tys. do 143 tys. zł na osobę.