Ostatnie chwile aktora
Tim Curry zmarł w swoim domu w North Hollywood. Służby ratunkowe, w tym policja i straż pożarna, zostały wezwane na miejsce we wtorek 25 sierpnia 2026 roku późnym wieczorem, około godziny 23:23. Zgon aktora stwierdzono na miejscu, a służby nie podejrzewają udziału osób trzecich w zdarzeniu. Choć niektóre źródła informowały o śmierci w środę, przekazy dotyczące czasu zgonu wskazują na wtorkowy wieczór.
Droga do sławy i ikoniczne role
Urodzony 19 kwietnia 1946 roku w Grappenhall w Anglii aktor rozpoczynał karierę na londyńskim West Endzie. Jego przełomem była rola doktora Franka-N-Furtera w musicalu „The Rocky Horror Show” z 1973 roku, którą powtórzył w filmowej wersji z 1975 roku. Postać ta stała się najbardziej rozpoznawalną kreacją w jego dorobku, do której artysta nawiązywał przez dekady, występując m.in. jako narrator w telewizyjnym remake’u z 2016 roku.
Widzowie zapamiętali go również jako przerażającego klauna Pennywise’a w telewizyjnej adaptacji „To” Stephena Kinga z 1990 roku oraz konsjerża pana Hectora w filmie „Kevin sam w Nowym Jorku”. W bogatej filmografii Curry'ego znalazły się także produkcje takie jak „Annie”, „Polowanie na Czerwony Październik”, „Wyspa skarbów Muppetów” czy „Straszny film 2”. Aktor z powodzeniem łączył pracę filmową z teatralną, otrzymując trzy nominacje do nagrody Tony oraz dwie do Laurence Olivier Award. W 2015 roku został uhonorowany nagrodą Tony za całokształt twórczości.
Choroba i późniejsze lata
Życie artysty znacząco zmieniło się po rozległym udarze mózgu, którego doznał w 2012 roku. Skutki zdrowotne udaru zmusiły go do poruszania się na wózku inwalidzkim i ograniczenia aktywności zawodowej. Mimo trudności, Curry nie wycofał się całkowicie z pracy artystycznej, skupiając się głównie na dubbingu i występach głosowych.
W 2025 roku aktor wydał autobiografię zatytułowaną „Vagabond”, w której opisał swoje dzieciństwo i dekady pracy zawodowej. W tym samym roku spotkał się również z fanami podczas specjalnego pokazu „The Rocky Horror Picture Show” w Hollywood Forever Cemetery. W 2024 roku, mimo problemów zdrowotnych, wystąpił na dużym ekranie w horrorze „Stream”.
