Polskie środowisko filmowe pogrążyło się w żałobie po informacji o śmierci Mariusza Łukomskiego oraz Ryszarda Pawlickiego. O odejściu obu twórców poinformowała spółka Monolith Films za pośrednictwem mediów społecznościowych, nazywając ich filarami firmy. Firma podziękowała za lata współpracy, mądrość oraz poczucie humoru, które na zawsze pozostaną częścią historii przedsiębiorstwa.
Mariusz Łukomski był postacią kluczową dla polskiego rynku audiowizualnego po 1989 roku. Jako pionier niezależnej dystrybucji i założyciel Monolith Films, wprowadził do krajowych kin setki tytułów kina światowego, współpracując z takimi gigantami jak DreamWorks, Ghibli, 20th Century Fox, Warner Bros. oraz Sony. Polski Instytut Sztuki Filmowej podkreślił, że jego wiedza, biznesowa odwaga oraz praca w Radzie PISF miały ogromny wpływ na profesjonalizację polskiej branży.
Łukomski był producentem licznych polskich filmów, w tym debiutanckiego „Poniedziałku” z 1998 roku, a także takich produkcji jak „Generał Nil”, „Różyczka”, „Kamienie na szaniec” czy „Biała odwaga”. Filmy wyprodukowane przez jego firmę zdobyły łącznie 9 Złotych Lwów oraz trzy Orły. Producent zmarł w wieku 65 lat po trzyletniej walce z nowotworem. W maju 2025 roku przekazał stery w firmie swojemu synowi, Andrzejowi Łukomskiemu.
Środowisko filmowe pożegnało również Ryszarda Pawlickiego, eksperta ds. dystrybucji, który przez dekady współtworzył polski rynek kinowy. Polski Instytut Sztuki Filmowej określił jego śmierć jako podwójnie bolesny moment dla branży, podkreślając zasługi Pawlickiego w rozwoju polskiej dystrybucji filmowej.
