Sytuacja powyborcza w Knesecie
Po przeliczeniu niemal wszystkich głosów z wtorkowych wyborów parlamentarnych w Izraelu wyłania się obraz politycznego impasu. Żaden z rywalizujących bloków nie zdołał zapewnić sobie samodzielnej większości w 120-osobowym parlamencie, do której potrzeba 61 mandatów. Centralna Komisja Wyborcza przekazała dane z 99,9 proc. obwodów, a proces zliczania ma zakończyć się w czwartek wieczorem.
Blok premiera Beniamina Netanjahu uzyskał łącznie 53 mandaty, co oznacza spadek względem wyniku z 2022 roku, gdy formacje te dysponowały 64 miejscami. Największe ugrupowanie tego bloku, prawicowy Likud, zdobyło 27 mandatów, co stanowi wynik o pięć miejsc niższy niż w poprzedniej kadencji. Wśród pozostałych partii popierających premiera najdotkliwszą stratę odnotowała partia Szas, uzyskując sześć mandatów wobec 11 w 2022 roku.
Blok opozycyjny i rola mniejszości arabskiej
Zjednoczona opozycja, skupiona wokół byłego szefa sztabu armii Gadiego Ajzenkota, zdobyła 48 mandatów. W jej skład wchodzi m.in. centrowa partia Prosto z 21 mandatami oraz ugrupowanie Razem Naftalego Beneta z 12 miejscami. Pozostałe mandaty w tym bloku przypadły Demokratom oraz partii Nasz Dom Izrael.
Największym zaskoczeniem wyborów jest rekordowy wynik list reprezentujących mniejszość arabską, które zdobyły łącznie 19 mandatów. To niemal dwukrotnie więcej niż w 2022 roku, co komentatorzy łączą z bardzo wysoką frekwencją wyborczą, wynoszącą 77,7 proc. Zwiększoną mobilizację palestyńskich wyborców przypisuje się m.in. nasileniu antyarabskiej retoryki w kampanii.
Perspektywy utworzenia rządu
Chociaż arytmetycznie mandaty partii arabskich mogłyby zapewnić większość blokowi opozycyjnemu, współpraca z nimi pozostaje nieakceptowalna dla większości żydowskich ugrupowań opozycyjnych. Jedynie lewicowi Demokraci nie wykluczają takiego porozumienia, podczas gdy pozostałe partie kategorycznie się sprzeciwiają. W związku z tym prezydent Icchak Hercog ma dążyć do utworzenia rządu jedności narodowej, który obejmowałby główne ugrupowania żydowskie i dysponowałby 67 głosami.
Oficjalne i ostateczne wyniki wyborów mają zostać ogłoszone 4 listopada. Po ich publikacji prezydent powierzy wybranemu politykowi misję utworzenia gabinetu, na co wyznaczona osoba będzie miała 42 dni.
Śledztwa w sprawie przebiegu wyborów
W środę partia Likud sformułowała oskarżenia dotyczące m.in. kupowania głosów, zastraszania wyborców oraz wykorzystywania nielegalnego oprogramowania przez partie arabskie. Izraelska policja poinformowała o braku dowodów na potwierdzenie tych zarzutów, jednocześnie jednak kontrwywiad Szin Bet prowadzi dochodzenie w sprawie możliwego zagranicznego finansowania kampanii przez Katar i Turcję. Przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej Noam Sohlberg nakazał zbadanie tych wątpliwości, zapewniając jednocześnie, że integralność procedur w lokalach wyborczych została zachowana.
