Nowe dowody w sprawie fundacji Zbigniewa Ziobry

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek odniósł się do ustaleń "Gazety Wyborczej", która dotarła do pisma wystosowanego przez Zbigniewa Ziobrę w 2018 roku do ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Dokument dowodzi, że jako szef resortu sprawiedliwości Ziobro otrzymywał ostrzeżenia od Komisji Nadzoru Finansowego, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego dotyczące zagrożeń związanych z rynkiem kryptowalut, w tym prania pieniędzy i oszustw.

Zanik pamięci czy chłodno skalkulowane kłamstwo? Linia obrony Zbigniewa Ziobry w sprawie 450 tys. zł od prezesa giełdy Zondacrypto właśnie rozsypała się w zderzeniu z dokumentami, które sam podpisywał

Waldemar Żurek

Podważona linia obrony

Sprawa dotyczy kwoty 450 tys. zł, którą Fundacja Instytut Polski Suwerennej otrzymała jesienią 2025 roku od Przemysława Krala, prezesa giełdy kryptowalut Zondacrypto. Zbigniew Ziobro w sierpniu potwierdził przyjęcie tych środków, jednak utrzymywał, że nigdy osobiście nie rozmawiał z darczyńcą, a o samej branży wiedział bardzo niewiele, porównując swoją wiedzę do znajomości hieroglifów.

Zdaniem Waldemara Żurka, ujawnione pismo z 2018 roku całkowicie przeczy tym zapewnieniom. Minister wskazał, że Ziobro nie tylko posiadał wiedzę o ryzykach, ale sam alarmował o nich rząd i chwalił się szkoleniami prokuratorów w zakresie tropienia majątków w wirtualnych walutach.

Nie da się być jednocześnie szefem prokuratury ostrzegającym rząd przed praniem pieniędzy w kryptowalutach i politykiem, który przyjmuje 450 tys. zł od szefa giełdy kryptowalutowej, bo rzekomo nie orientuje się, kto w tej branży jest uczciwy, a za kim ciągną się ciemne sprawy

Waldemar Żurek

Śledztwo prokuratorskie i reakcja Ziobry

Obecny minister sprawiedliwości zaznaczył, że przepływy finansowe pomiędzy giełdą Zondacrypto a fundacją byłego ministra są przedmiotem weryfikacji przez prokuraturę. Waldemar Żurek przypomniał również o wątku zeznań odczytanych w Sejmie przez premiera Donalda Tuska, dotyczących obietnic ukręcenia postępowań po ewentualnym powrocie do władzy.

Zbigniew Ziobro odpiera zarzuty, określając doniesienia o swoich obietnicach jako prowokację. Według jego wcześniejszych tłumaczeń, w okresie sprawowania funkcji parlamentarnych jego aktywność była ograniczona ze względu na stan zdrowia i rehabilitację, co miało wpływać na jego brak wiedzy o bieżących pracach legislacyjnych związanych z rynkiem krypto.