Wstępne wyniki wyborów na wyspie Guam
Leżąca na Pacyfiku wyspa Guam jako pierwsza w Stanach Zjednoczonych opublikowała wstępne rezultaty głosowania w ramach tegorocznych wyborów połówkowych. Wyniki wyborów na Guam pozostają nieoficjalne do czasu pełnego podliczenia głosów. W wyścigu o fotel szefa lokalnych władz terytorium kandydat Partii Republikańskiej Tony Ada pokonał demokratkę Therese Terlaje, co oznacza istotną zmianę polityczną w regionie.
Równocześnie w głosowaniu dotyczącym delegata tego terytorium w Izbie Reprezentantów demokratka Alicia Limtiaco pokonała urzędującego kongresmena, republikanina Jamesa Moylana. Należy pamiętać, że wysłannik Guamu do niższej izby amerykańskiego parlamentu może uczestniczyć w pracach, lecz nie posiada prawa głosu podczas obrad plenarnych.
Do urn w tym terytorium zamorskim poszło około 31 tysięcy osób. Cała wyspa liczy blisko sto siedemdziesiąt tysięcy mieszkańców, jej głównym ośrodkiem administracyjnym jest Hagåtña, a na jej obszarze ulokowano kluczowe instalacje militarne Stanów Zjednoczonych, takie jak baza lotnicza Andersen oraz baza marynarki wojennej.
Reakcja Donalda Trumpa i kontekst polityczny
Guam, które zawsze uchodziło za bastion demokratów, właśnie ogłosiło - jeszcze przed zakończeniem pełnego liczenia głosów - zwycięstwo republikanina w wyścigu o najważniejszy urząd, stanowisko gubernatora. Gratulacje dla Tony'ego Ady! Co więcej, republikanie zdobyli większość w stanowym senacie. Wow, miejmy nadzieję, że to zapowiedź tego, co nas czeka!
Prezydent USA Donald Trump skomentował wyniki wyborów na Guam w mediach społecznościowych, wyrażając nadzieję, że to zapowiedź przyszłych sukcesów partii w skali całego kraju. Choć amerykański przywódca twierdził, że Guam uchodził dotąd za bastion demokratów, faktycznie terytorium to nie było trwale zdominowane przez żadne ze zgrupowań politycznych, a pięciu z ostatnich siedmiu gubernatorów wyspy reprezentowało Partię Republikańską. Poza wygraną w wyścigu o fotel gubernatora, republikanie zdobyli również większość w stanowym senacie.
W ramach trwającej elekcji naród amerykański podejmuje decyzję o obsadzeniu wszystkich mandatów w Izbie Reprezentantów oraz trzydziestu pięciu miejsc w Senacie, przy czym dotychczasową kontrolę nad obiema izbami sprawują republikanie. Lokale wyborcze w różnych stanach zamykają się stopniowo, poczynając od części stanów Kentucky i Indiana o godzinie 18 czasu wschodnioamerykańskiego, a kończąc na Alasce i Hawajach.
Liczenie głosów w poszczególnych regionach może zająć od kilku godzin do nawet kilkunastu dni, tak jak w przypadku głosów korespondencyjnych na Alasce, a kluczowe znaczenie dla ostatecznej równowagi sił w Kongresie będą miały zacięte wyścigi w takich stanach jak Teksas, Michigan, Ohio czy Pensylwania.
