Propozycja tymczasowej siedziby w Sądzie Najwyższym
Grupa nieuznająca decyzji personalnych w Trybunale Konstytucyjnym, w tym objęty zawieszeniem prezes Bogdan Święczkowski i sześcioro współpracujących z nim sędziów, otrzymała propozycję relokacji do warszawskiego gmachu Sądu Najwyższego przy placu Krasińskich. Nowe zaplecze lokalowe ma posłużyć jako tymczasowe miejsce pracy dla tej frakcji.
Inicjatywa wyszła od pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego, który w ostatnim czasie publicznie udzielał poparcia dotychczasowemu kierownictwu TK. Zgodnie z relacjami informatorów medialnych propozycja ta ma charakter czysto symboliczny i służy zademonstrowaniu poparcia oraz podniesieniu rangi politycznej samej grupy.
Sytuacja wokół Trybunału i reakcja Święczkowskiego
Decyzje podjęte pod koniec października przez Annę Korwin-Piotrowską o wprowadzeniu miesięcznej przerwy w obowiązkach dotychczasowego prezesa oraz Bartłomieja Sochańskiego zapoczątkowały eskalację napięcia wokół instytucji. Obaj zainteresowani zakwestionowali prawną skuteczność tych zarządzeń, a Bogdan Święczkowski konsekwentnie odrzuca fakt swojego zawieszenia.
We wtorek Bogdan Święczkowski ponownie próbował wejść do siedziby TK, jednak funkcjonariusze policji nie wpuścili go do budynku. Prezes TK stanowczo potępił działania nowej większości sędziowskiej, uznając je za zamach na konstytucyjny organ państwa spełniający przesłanki art. 128 kodeksu karnego.
Pan funkcjonariusz policji, najprawdopodobniej kierujący tą akcją, poinformował mnie, że czeka na zgodę administratora, więc udzieliłem mu tej zgody, ale niestety nie wpuścił mnie na teren TK"
Święczkowski zakwestionował również status sędziów wybranych przez obecny Sejm, nazywając ich uzurpatorami, ponieważ w jego opinii nie złożyli oni prawidłowo ślubowania wobec prezydenta Karola Nawrockiego. Odniósł się także do oskarżeń o ręczne sterowanie pracami TK, nazywając je oszczerstwem, oraz tłumaczył przewlekłość postępowań m.in. skutkami pandemii i pracą w niepełnym składzie.
Bunt i bojkot nadzwyczajnego posiedzenia w Sądzie Najwyższym
Propozycja azylu dla Święczkowskiego wywołała głęboki podział w samym Sądzie Najwyższym. We wtorek o godzinie 14:00 zwołano nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne SN, które miało omawiać sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Do Zgromadzenia jednak nie doszło z powodu bojkotu 28 sędziów SN, którzy sprzeciwili się angażowaniu instytucji w spór i zwołaniu posiedzenia z udziałem osób nieuprawnionych, nawiązując do sędziów powołanych w trakcie rządów PiS. W opublikowanym oświadczeniu sędziowie skrytykowali I prezesa SN za angażowanie Sądu Najwyższego w nocne eskapady do siedziby TK.
Pod dokumentem podpisali się m.in. Włodzimierz Wróbel, Michał Laskowski, Dariusz Świecki, Małgorzata Wąsek-Wiaderek, Paweł Wiliński, Piotr Prusinowski i Karol Weitz. W efekcie kworum nie zostało osiągnięte, a Sąd Najwyższy nie podjął uchwały w sprawie TK, ograniczając się do poparcia stanowiska Kolegium SN potępiającego działania podważające zasady władzy sądowniczej.
Tymczasem Anna Korwin-Piotrowska zwołała na godzinę 15:30 Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, w którym kworum zostało osiągnięte przy udziale 12 sędziów, z wyłączeniem Święczkowskiego, Bartłomieja Sochańskiego i Jarosława Wyrembaka, co strona polityczna opozycji natychmiast zakwestionowała.