Ostre słowa szefa MSZ po wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym

Występując na antenie TVN24, wicepremier i szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski skomentował wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz nocne przepychanki z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. Kryzys w instytucji wybuchł po odsunięciu prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, gdy kierowanie Trybunałem przejęła jako najstarsza stażem sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Prawica uznała tę zmianę za bezprawne przejęcie kontroli nad sądem konstytucyjnym.

Pan prezydent jest mocniejszy fizycznie od pani sędzi i to pokazał, ale sytuacja znowu jest skandaliczna, bo to, że ktoś jest prezydentem, nie znaczy, że wszystko mu wolno

Radosław Sikorski

Minister spraw zagranicznych ocenił, że prezydent pod pozorem wypełniania ról protokolarnych próbuje przekształcić Polskę w republikę prezydencką i rządzić wbrew konstytucji. Wskazał, że pierwszeństwo protokolarne nie daje głowie państwa nieograniczonej władzy wkraczania w kompetencje innych organów i instytucji państwowych.

To, że ktoś jest prezydentem, nie znaczy, że wszystko mu wolno. Ja bym go na przykład bez zaproszenia do Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie wpuścił

Radosław Sikorski

Naciski na dyplomatów i dymisje ambasadorskie

Szef polskiej dyplomacji odniósł się do rezygnacji ambasadora Polski w Chinach Jakuba Kumocha oraz ambasadora Polski w Rumunii Pawła Solocha, którzy w nocy podali się do dymisji w związku z sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym. Sikorski stwierdził, że obaj dyplomaci nie podjęli tej decyzji samodzielnie, lecz byli do tego nakłaniani przez personel Pałacu Prezydenckiego.

Minister oskarżył personel Pałacu Prezydenckiego o naciski na dyplomatów w celu wymuszenia ich rezygnacji i wycofania kandydatur. Ujawnił, że polscy ambasadorowie otrzymywali telefony z naciskami na rezygnacje ze stanowisk, a podobne działania dotyczą także zbliżającego się konwentu służby zagranicznej, na którym wyłaniani będą nowi kandydaci.

Opozycja, zagranica i propozycje polityczne

Odnosząc się do odbioru sytuacji w Polsce przez partnerów zagranicznych, minister zapewnił, że zagraniczni rozmówcy nie zadają pytań o rzekomy zamach stanu, uznając takie tezy za absurdalne. Ocenił jednocześnie, że opozycja i prezydent nie potrafią pogodzić się ze utratą większości w Trybunale Konstytucyjnym.

Sikorski odrzucił również apel wicemarszałka Sejmu Szymona Hołowni o pilny reset i spotkanie na szczycie z premierem. Według szefa MSZ wystarczy przestrzeganie konstytucji i uznanie, że sędziów wybiera Sejm, a nie prezydent. Na koniec skrytykował relacje prawicowych polityków ze skrajnymi ugrupowaniami, w tym z Grzegorzem Braunem, ostrzegając przed wpadaniem w narrację Kremla.