Sąd nakazuje przesłuchanie i grozi sankcjami
Federalna sędzia pokoju Enjoliqué Lett nakazała Donaldowi Trumpowi stawienie się na przesłuchanie w jego pozwie o zniesławienie przeciwko BBC do 11 grudnia. Sędzia ostrzegła, że w przypadku niezastosowania się do nakazu powód może spodziewać się sankcji, włącznie z możliwym oddaleniem pozwu na kwotę 10 miliardów dolarów.
Początkowo Trump miał złożyć zeznania 16 października, jednak odwołał ten termin z powodu spraw o znaczeniu narodowym. Prawnik BBC Charles Tobin zarzucił powództwu, że zamiast tego prezydent prowadził kampanię polityczną w Georgii i przedłożył politykę partyjną nad wymogi sądowe. Zespół prawny Trumpa zaproponował przełożenie przesłuchania na styczeń, czemu prawnicy brytyjskiego nadawcy zdecydowanie się sprzeciwili ze względu na zbliżający się koniec okresu dowodowego.
Sędzia Lett orzekła również, że siedmiogodzinne przesłuchanie będzie mogło być nagrywane na wideo, mimo sprzeciwu obrony Trumpa, którą reprezentował Alejandro Brito. Materiał ten ma jednak pozostać wyłącznie do dyspozycji prawników biorących udział w sprawie.
Spór o dokumenty i proces ujawniania dowodów
Podczas posiedzenia w Miami sędzia skrytykowała zespół prawny powoda za brak postępów w procesie ujawniania dowodów i niedostarczenie istotnych dokumentów przed wyznaczonym na 18 grudnia terminem zakończenia tego etapu. Okres postępowania dowodowego ma się zakończyć 18 grudnia, a sędzia wskazała, że przekazane dotychczas materiały pochodziły głównie z internetu lub od samej stacji BBC, uznając dotychczasowe działania za niewystarczające.
Sędzia dała powodom trzydzieści dni na przedstawienie niezbędnych dokumentów, podkreślając, że jest to ostatnia szansa na wywiązanie się z tego obowiązku i współpracę w ramach postępowania dowodowego.
Prawnik BBC Charles Tobin argumentował, że sprawa dotyka kwestii zawodowych i handlowych powoda, dlatego sąd zgodził się na doręczenie wezwania dotyczącego działalności klubowego ośrodka Mar-a-Lago na Florydzie. Pełnomocnik Trumpa twierdził, że biznes ten jest oddzielony od osoby prezydenta, lecz sąd uznał te informacje za istotne dla ustalenia ewentualnych strat reputacyjnych.
Tło i przebieg konfliktu prawnego
Pozew został złożony po tym, jak BBC wyemitowało materiał dokumentalny, w którym zmontowano wypowiedzi Trumpa z przemówienia na Ellipse przed zamieszkami na Kapitolu 6 stycznia 2021 roku. Nadawca przyznał się do zmontowania fragmentów w celu stworzenia wrażenia, że ówczesny polityk zachęcał do przemocy, co doprowadziło do rezygnacji dwóch wysokich rangą dyrektorów stacji oraz przeprosin, choć BBC odrzuca zarzuty zniesławienia.
W liczącym trzydzieści trzy strony pozwie zarzucono nadawcy próbę bezczelnej ingerencji w amerykańskie wybory prezydenckie poprzez przedstawienie zwodniczego i złośliwego wizerunku powoda. Brytyjska stacja utrzymuje jednak, że Trump nie poniósł żadnych realnych szkód w wyniku emisji dokumentu.
