Reakcja Seulu na obecność rosyjskich maszyn

Korea Południowa poderwała myśliwce w odpowiedzi na wtorkowy przelot kilku rosyjskich samolotów wojskowych przez strefę identyfikacji obrony powietrznej (ADIZ) nad Morzem Japońskim. Maszyny przemieszczały się z południowego wschodu na północny zachód w pobliżu wysp Ulleungdo i Dokdo, po czym opuściły kontrolowany przez Seul obszar.

Kolegium Połączonych Szefów Sztabów (JCS) w Seulu przekazało w oficjalnym komunikacie, że wojsko wykryło rosyjskie samoloty jeszcze przed ich wejściem w strefę ADIZ. W odpowiedzi skierowano myśliwce sił powietrznych do podjęcia działań taktycznych na wypadek nieprzewidzianych sytuacji. Po krótkim czasie rosyjskie jednostki opuściły strefę.

Czym jest strefa ADIZ i dlaczego budzi kontrowersje?

Strefa identyfikacji obrony powietrznej (ADIZ) nie stanowi suwerennej przestrzeni powietrznej państwa, a jej przekroczenie nie jest naruszeniem prawa międzynarodowego ani aktem agresji. Wyznaczenie tego obszaru ma na celu wczesne wykrywanie obcych jednostek wojskowych zbliżających się do granic kraju. Zgodnie z międzynarodowym zwyczajem, maszyny wlatujące w taką przestrzeń powinny wcześniej zgłosić plan lotu władzom danego państwa.

Moskwa konsekwentnie nie uznaje południowokoreańskiej strefy ADIZ, argumentując, że nie ma ona podstaw w prawie międzynarodowym. Federacja Rosyjska odmawia tym samym Seulowi prawa do sprawowania kontroli nad tym obszarem.

Tło polityczne i poprzednie incydenty

Incydent nad Morzem Japońskim wpisuje się w serię podobnych wydarzeń. Pod koniec czerwca grupa około 10 rosyjskich i chińskich samolotów wojskowych, w tym bombowców i myśliwców, weszła w strefę ADIZ Korei Południowej w ramach wspólnych ćwiczeń. Od 2019 roku do podobnych przelotów dochodzi co najmniej raz w roku, przy czym w grudniu 2025 roku odnotowano analogiczne zdarzenie.

Sytuacja ta budzi niepokój w Seulu, szczególnie w kontekście zmian we współpracy wojskowej z USA. Prezydent Donald Trump zdecydował o skróceniu manewrów Ulchi Freedom Shield oraz odwołaniu ćwiczeń desantowych Ssangyong, co jest postrzegane przez Koreę Południową jako osłabienie bezpieczeństwa w obliczu zagrożenia.