Zwiększenie intensywności uderzeń dronowych
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił w piątkowym wieczornym wystąpieniu, że postawił przed ukraińską armią zadanie zwiększenia liczby dalekosiężnych uderzeń dronowych na terytorium Rosji. Docelowo każdego dnia na cele w głębi kraju przeciwnika ma być wysyłanych tysiąc bezzałogowców.
Obecnie średnia liczba ataków tego typu wynosi około 300 dziennie. „Ma być więcej. To całkiem realny cel i wykonamy to zadanie” – zadeklarował Zełenski w nagraniu opublikowanym na Telegramie.
Prezydent podkreślił, że ataki te stanowią element odpowiedzi na rosyjską agresję i służą jako „dalekosiężne sankcje” wobec Rosji. Decyzja została podjęta po posiedzeniu Sztabu Naczelnego Dowództwa, na którym omawiano priorytety obronne oraz ofensywne.
Cele ukraińskich uderzeń i rosyjskie ataki na Ukrainę
Ukraińskie naloty na terytorium Rosji obejmują zarówno obiekty przygraniczne, jak i te położone w głębi kraju. Głównymi celami pozostają elementy infrastruktury przemysłu paliwowego, a od połowy lipca także centra logistyczne, w tym należące do sieci Wildberries. Kijów uznaje te obiekty za uzasadnione cele wojskowe, wskazując na ich rolę w bezpośrednim wspieraniu rosyjskiej machiny wojennej.
Priorytetem dla Ukrainy pozostaje również obrona własnego nieba, szczególnie przed odrzutowymi dronami typu Shahed wykorzystywanymi przez siły rosyjskie. Ukraiński przywódca wskazywał już wcześniej, że kluczowa faza konfliktu, trwającego od ponad czterech lat, przeniosła się do przestrzeni powietrznej, co może być decydujące dla wyniku wojny.
W ciągu ostatniej doby w wyniku rosyjskich ataków na Ukrainę zginęło 16 osób, a 50 zostało rannych, o czym poinformował minister spraw wewnętrznych Iwan Wyhiwski. Rosjanie celowo uderzają w infrastrukturę cywilną, w tym magazyny żywności, przedsiębiorstwa oraz punkty pocztowe, nieustannie atakując także magazyny w Browarach i Wysznewym pod Kijowem.
Deficyt kadrowy na froncie
Mimo stawiania na technologię dronową, władze w Kijowie otwarcie przyznają, że głównym problemem armii pozostaje brak wystarczającej liczby żołnierzy. Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oświadczył, że dla utrzymania obecnej sytuacji na froncie konieczna jest mobilizacja co najmniej 30 tys. osób miesięcznie.
Szef biura prezydenta nie przewiduje, aby sytuacja w zakresie mobilizacji uległa istotnej poprawie po powołaniu nowego ministra obrony, Jewhenija Chmary. Zdaniem Budanowa, niezależnie od zmian metod poboru, wskaźniki ilościowe pozostaną na poziomie wymuszonym przez ogromne potrzeby kadrowe wojska.
