Powrót rosyjskiego diesla na rynek USA
Sekretarz energii USA Chris Wright oficjalnie potwierdził w wywiadzie dla stacji CNBC, że tankowiec przewożący rosyjski olej napędowy wypłynął z portu w Rosji w kierunku Stanów Zjednoczonych. Jest to pierwsza taka dostawa od wielu miesięcy, jednak resort energii nie wyklucza kolejnych transportów w najbliższym czasie. Decyzja ta stanowi element strategii mającej na celu ustabilizowanie globalnego rynku paliw oraz walkę z wysokimi cenami przed zbliżającymi się wyborami do amerykańskiego Kongresu.
Dziennik „Financial Times” przekazał doniesienia, według których trzy statki z rosyjskim paliwem mają pojawić się u wybrzeży Stanów Zjednoczonych przed połową nadchodzącego miesiąca. Łączny ładunek tych jednostek oszacowano na około 140 tys. ton oleju napędowego, a poszczególne transporty mogą dotrzeć na miejsce 7, 9 oraz 11 listopada. Warto zaznaczyć, że jedna z pływających jednostek objęta jest restrykcjami nałożonymi wcześniej przez Unię Europejską.
Mechanizm zachęt i zawieszenie sankcji
Minister Chris Wright poinformował, że amerykańska administracja zdecydowała się na wprowadzenie tymczasowego, sześciomiesięcznego zawieszenia sankcji, które obejmuje wyłącznie olej napędowy. Zastrzegł jednocześnie, że restrykcje pozostają w mocy wobec rosyjskiej ropy naftowej oraz innych produktów pochodzenia rosyjskiego.
Próbujemy raczej zaoferować Rosji pewną zachętę, mówiąc: możecie ograniczyć konflikt i produkować nieco więcej oleju napędowego, niż sami zużywacie. Pozwolimy, aby trafił on na światowe rynki
Szef resortu energii podkreślił, że porozumienie nie oznacza zmiany stanowiska wobec Rosji. Zamiast tego ma być dyplomatycznym sygnałem, wskazującym na możliwość uzyskania niewielkiej zachęty ekonomicznej w przypadku ograniczenia konfliktu. Wright wskazał, że Rosja obecnie zmaga się z niedoborami diesla na własnym rynku wewnętrznym, co wynika z wcześniejszych ataków dronowych na rafinerie, więc zwiększenie eksportu będzie możliwe tylko przy poprawie sytuacji w Ukrainie.
Porozumienie Trumpa z Putinem
Prezydent Donald Trump ogłosił 9 października, że wypracował z Władimirem Putinem porozumienie w sprawie importu łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego w ciągu najbliższych miesięcy. Zgodnie z tym planem, pierwsza transza eksportowa miała objąć 300 tys. ton paliwa, kolejne 500 tys. ton zaplanowano na listopad, a w następnym kroku ma trafić na rynek kolejne 1 mln ton. Donald Trump dodał w ostatniej wypowiedzi, że spodziewa się wkrótce spotkania Władimira Putina z Wołodymyrem Zełenskim, które mogłoby przynieść postępy w procesie pokojowym.
Po ogłoszeniu warunków porozumienia, Moskwa zniosła własny zakaz eksportu diesla, który wcześniej został wprowadzony w celu ochrony rynku krajowego przed deficytami. Działania te wpisują się w szersze wysiłki administracji USA, mające na celu poszukiwanie metod dyplomatycznych służących zakończeniu wojny w Ukrainie, przy jednoczesnym łagodzeniu presji politycznej wywołanej rosnącymi cenami paliw przed wyborami zaplanowanymi na 3 listopada.
