Kreml potwierdza wznowienie eksportu diesla
Rosja rozpoczęła dostawy oleju napędowego na światowe rynki, co oficjalnie potwierdził rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podczas briefingu prasowego w Moskwie. Surowiec zaczął docierać do odbiorców niespełna tydzień po tym, jak Donald Trump 9 października ogłosił zawarcie umowy paliwowej z Władimirem Putinem na natychmiastową dostawę 300 tys. ton oleju napędowego na rynek światowy i do USA.
Obecnie uwalniane są wielkie ilości oleju napędowego. Ten olej napędowy zaczął trafiać na rynki światowe
Zgodnie z ustaleniami, do obiegu międzynarodowego oraz amerykańskiego trafi 300 tys. ton paliwa, przy czym transakcja ta jest realizowana pomimo obowiązującego w Rosji formalnego tymczasowego zakazu eksportu diesla wprowadzonego w lipcu z powodu ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie naftowe.
Agencja Reuters podała, że pierwsze ładunki paliwa już opuściły Rosję. Jednym z nich był tankowiec przewożący 40 tys. ton oleju napędowego, który wyruszył 13 października z portu w Primorsku, obierając kurs na Maroko.
Sytuacja na rynku paliw w USA i koszty polityczne
Kwestia cen paliw ma ogromne znaczenie polityczne w Stanach Zjednoczonych przed nadchodzącymi wyborami, w których ważą się losy kontroli nad amerykańskim Kongresem. Amerykańscy kierowcy i rolnicy odczuli skutki gwałtownego wzrostu cen energii, za który odpowiadają m.in. napięcia na Bliskim Wschodzie oraz ograniczenia w dostawach surowców.
Według danych Reutera średnia cena galona oleju napędowego osiągnęła wysoki poziom, a rekord odnotowany 22 września wyniósł 6,53 dolara za galon. Eksperci branżowi wskazują jednak, że wolumen rosyjskiego paliwa objętego umową jest niewielki w porównaniu do ogólnego zapotrzebowania i pokryje mniej niż 5 proc. amerykańskiego popytu w najbliższych miesiącach.
Reakcja Ukrainy i kontynuacja ataków energetycznych
Porozumienie Waszyngtonu z Moskwą spotkało się z ostrą krytyką ze strony władz w Kijowie oraz części polityków. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skrytykował układ z rosyjskim przywódcą.
Teraz Putin się śmieje, bo to porozumienie w sprawie diesla jest dla niego po prostu zwycięstwem
Tymczasem zapowiadany przez amerykańskiego prezydenta w niedzielę „rozejm energetyczny” między Rosją a Ukrainą nie został oficjalnie potwierdzony przez żadną ze stron. Dmitrij Pieskow oświadczył, że ze strony Kijowa nie było żadnego moratorium na uderzenia.
Walki i wzajemne ataki na obiekty infrastruktury energetycznej trwają nadal. W środę Rosja przeprowadziła uderzenia na 26 obiektów energetycznych w Ukrainie, odcinając od prądu około 600 tys. osób, natomiast w czwartek ukraińskie wojsko zaatakowało rafinerię w obwodzie riazańskim w Rosji.