Wiesław Dudek, radny i mieszkaniec Siedlisk, o katastrofie autokaru dowiedział się przed godziną 6 rano. Otrzymał telefon od jednego z uczestników pielgrzymki, który przekazał mu tragiczne wieści. Samorządowiec przyznał, że początkowo sądził, iż kolega dzwoni z prośbą o pomoc w transporcie do domu. Informacja o śmierci bliskich osób była dla radnego ogromnym szokiem.
Dudek podkreślił, że ze względu na niewielką wielkość miejscowości znał niemal wszystkich pasażerów, a z jedną z ofiar jeszcze dwa tygodnie wcześniej wspólnie spędzał czas na Węgrzech. Samorządowiec miał być uczestnikiem wyjazdu, lecz plany pokrzyżowała mu sytuacja rodzinna. Wcześniej korzystał z usług tej samej firmy transportowej i oceniał ich procedury pozytywnie, wskazując na zmianę kierowców w trakcie trasy. Do wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 na Węgrzech.
Autokar wracający z Medjugorie zjechał do rowu i przewrócił się w okolicy miejscowości Mezokeresztes. W pojeździe podróżowało 59 osób. W wyniku zdarzenia 12 osób zginęło na miejscu, a 10 przebywa w szpitalach w ciężkim stanie. Pozostałe 37 osób odniosło obrażenia lekkie. Rzecznik węgierskiej policji, Attila Janasoczki, potwierdził zatrzymanie kierowcy. Wstępne ustalenia służb wskazują, że prowadzący mógł zasnąć za kierownicą.