Śląscy prokuratorzy zebrali materiał dowodowy, który w ich ocenie uzasadnia przedstawienie zarzutów posłowi Szymonowi Hołowni oraz eurodeputowanemu Michałowi Kobosce. Sprawa ma bezpośredni związek z wielowymiarowym śledztwem prowadzonym w sprawie nieprawidłowości na prywatnej uczelni Collegium Humanum. Oprócz dokumentów dotyczących Hołowni i Koboski, śledczy ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach sporządzili również projekty uchylenia immunitetu dla trzech innych osób.
Pierwsze wersje roboczych dokumentów powstały już w lutym, jednak po zmianie na stanowisku naczelnika katowickiego wydziału nowy szef, prokurator Marek Wełna, uznał, że wymagają one dalszej pracy i poprawek. Po uwzględnieniu uwag materiały zostały formalnie przekazane do Prokuratury Krajowej w Warszawie. W toku postępowania wykonywane są kolejne czynności procesowe i nie jest wykluczone przedstawienie zarzutów następnym osobom.
Zanim wnioski trafią do parlamentów, muszą przejść wielostopniową procedurę zaopiniowania i akceptacji w Prokuraturze Krajowej. Sprawa wymaga opinii między innymi zastępczyni prokuratora generalnego Beaty Marczak oraz decyzji prokuratora krajowego Dariusza Korneluka. Następnie dokumenty trafią do Ministerstwa Sprawiedliwości i zostaną skierowane do marszałka Sejmu w przypadku Szymona Hołowni oraz do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w przypadku Michała Koboskiego.
Po podjęciu przez Sejm oraz Parlament Europejski decyzji o uchyleniu immunitetów śląscy prokuratorzy będą mogli formalnie wezwać obu polityków, przesłuchać ich i przedstawić im zarzuty. Według ustaleń śledczych uczelnia miała umożliwiać uzyskiwanie dyplomów, w tym MBA, bez spełnienia standardowych wymogów dotyczących studiów. Śledztwo w sprawie Collegium Humanum obejmuje już kilkadziesiąt osób, a jednym z głównych podejrzanych jest były rektor Paweł Cz.
Sprawa ma swoje źródło w doniesieniach mediów z listopada 2024 roku, kiedy to dziennikarze opublikowali informacje o nieprawidłowościach. Szymon Hołownia figurował na liście studentów kierunku psychologia, a informatorzy twierdzili, że wystawiono mu dyplom pomimo braków w obecności na zajęciach, podczas gdy bezpłatne studia miał rzekomo negocjować z rektorem Michał Kobosko. Obaj politycy konsekwentnie zaprzeczali zarzutom, podkreślając, że wycofali się z pomysłu studiowania po pojawieniu się informacji o powiązaniach uczelni z działaczami Prawa i Sprawiedliwości.
Śledczy weryfikowali te wyjaśnienia między innymi poprzez zabezpieczenie przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Urzędzie Miejskim w Otwocku oficjalnych dokumentów zawierających autentyczny podpis Hołowni, które posłużyły biegłym grafologom do zbadania akt znalezionych w uczelni. Dla rządzącej koalicji ewentualne głosowanie nad uchyleniem immunitetów stanowi poważne wyzwanie polityczne.