Kontrowersyjne słowa o mieszkańcach Beskidów wywołały falę komentarzy po tym, jak w weekend internauci odgrzebali wypowiedź prof. Barbary Mróz-Gorgoń. Słowa te padły w grudniu ubiegłego roku podczas konferencji podsumowującej prace nad strategią marki turystycznej Beskidy. Projekt realizowany od kwietnia do grudnia 2025 r. kosztował Ministerstwo Sportu i Turystyki ponad 167 tys. zł, a LOT Beskidy otrzymało na niego dofinansowanie. Podczas spotkania w ratuszu w Bielsku-Białej prof.
Mróz-Gorgoń określiła region mianem międzynarodowej marki łagodnych gór Europy, kapsuły polskości i równocześnie różnorodności. Wskazywała również na wyjątkowy szacunek do natury i mistyczną duchowość mieszkańców. Następnie stwierdziła, że ta duchowość przejawia się tym, że mieszkańcy regionu są inni i w tym dla niej zawsze będą „Indianami Polski”. Reakcja w regionie na te wydarzenia była natychmiastowa.
Prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej Beskidy Marcin Filip przyznaje, że zamieszanie wokół dokumentu to dla niego bardzo trudne doświadczenie. Podkreśla, że instytucja od lat pracuje na dobrą markę regionu i stała się ofiarą całej sytuacji. Zaznacza, że w przygotowanym dokumencie nie ma pokręconych zapisów, a sam raport zawiera język emocji, lecz osadzony jest na poziomie akademickim i specjalistycznym.
Prezes LOT wyjaśnia również, że dokument o objętości około 250 stron zawiera opis stanu istniejącego, diagnozę sytuacyjną, fundamenty marki oraz kierunki i priorytety działań. W ramach prac zrealizowano warsztaty z ludźmi z branży turystycznej, a także analizę ponad 35 tysięcy wpisów i komentarzy internetowych, za którą odpowiadała prof. Dominika Hadro.
Dotychczas nie udało się wdrożyć żadnych rekomendacji z dokumentu z powodu braku środków finansowych, jednak opracowanie jest istotne przy pisaniu wniosków o dotacje. W ramach projektu powstały także trzy billboardy promujące Beskidy, które wisiały w Bielsku-Białej. O udostępnienie dokumentu poprosił prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski reprezentujący Koalicję Obywatelską, który chce zapoznać się z treścią raportu ze względu na działania lokalnej opozycji.
Barbara Mróz-Gorgoń objęła funkcję pełnomocniczki rządu do spraw promocji marki Polski 29 lipca, a odeszła ze stanowiska w piątkowy wieczór po fali krytyki w związku z wcześniejszym raportem „Polaków portret własny” z 2025 roku, w którym ujawniono błędy oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji. W opublikowanym wpisie w serwisie X wskazała, że zdecydowała się na dymisję z powodu niewyobrażalnej skali hejtu.