Dożynki w Pakości i zmiana planów przez pogodę W drugiej połowie sierpnia w wielu miejscowościach w Polsce odbywają się dożynki, które stanowią ukoronowanie całorocznej pracy rolników i podziękowanie za zebrane plony. Jedną z głównych tradycji jest wicie wieńca będącego symbolem płodów ziemi. W miniony weekend zorganizowano dożynki gminy Pakość w województwie kujawsko-pomorskim, które pierwotnie miały odbyć się w sobotę na polu w Kościelcu. Ze względu na załamanie pogody i ulewy organizatorzy podjęli jednak decyzję o odwołaniu imprezy w pierwotnym formacie i przeniesieniu jej na niedzielę w rejon w pobliżu kościoła. Przedstawiciele gminy musieli ratować przygotowane przez lokalne koła gospodyń wiejskich jedzenie, które w przeciwnym razie trafiłoby do strat. W ramach programu na scenie wystąpili Orkiestra Dęta Solino, zespół Pakościanie oraz Vagando, a publiczność mogła wysłuchać koncertu Sylwii Strugi, która była gwiazdą wieczoru
Dwuznaczny utwór na tle sakralnej scenerii Szerokim echem w internecie odbił się występ Sylwii Strugi, podczas którego piosenkarka wykonała m.in
utwór grupy CamaSutra zatytułowany Do nieba bram. Artystce na scenie towarzyszyli tancerze, a całość wywołała kontrastowe zestawienie tekstu piosenki z miejscem jej wykonania. Zgromadzeni na Wzgórzu Kalwaryjskim mieszkańcy usłyszeli słowa piosenki o mocno dwuznacznym i seksualnym podtekście, takie jak dotknięcie niżej czy całowanie tam, gdzie drzwi do nieba bram. Największe kontrowersje wzbudził fakt, że występ miał miejsce na scenie, która na co dzień funkcjonuje jako ołtarz polowy. Nad prowizoryczną sceną w amfiteatrze widniał napis Sanktuarium Męki Pańskiej, a za plecami tancerek i piosenkarki dobrze widoczny był krzyż.
Reakcje internautów oraz stanowisko proboszcza Fragment nagrania z tego występu stał się internetowym viralem, a tylko na jednym profilu na Instagramie filmik obejrzano ponad 1,7 mln razy. Internauci w swoich komentarzach wyrażali oburzenie lub rozbawienie, wskazując na niedopasowanie repertuaru do sakralnej scenerii. Głos w sprawie zabrał proboszcz parafii Ukrzyżowania Pana Jezusa i Matki Bożej Bolesnej, o. Leon Barczak, który bronił wydarzenia. Tłumaczył on, że impreza była organizowana w Parku Kulturowym Kalwaria Pakoska, którego scena i ołtarz polowy znajdują się przy kościele parafialnym. Duchowny podkreślił, że bezpośredni odbiór ze strony wiernych obecnych na miejscu był pozytywny, a wydarzenie nie odbilo się negatywnym echem w parafii
