Nowy przywilej dla duńskich polityków

Duńscy parlamentarzyści otrzymają możliwość skorzystania z duchowego wsparcia, oferowanego przez Kościół Ewangelicko-Luterański. Decyzję w tej sprawie podjęło we wtorek prezydium Folketingu.

Według umowy z biskupem Kopenhagi posłowie będą mogli zadzwonić pod wskazany numer, a następnie umówić się z księdzem na spotkanie w dowolnym miejscu. Rozmowy mają pomóc politykom w sprawach prywatnych i egzystencjalnych. Natomiast duchowny, jak ustalono, nie będzie mieć własnego biura w parlamencie, ma działać w ramach normalnej posługi.

Kontrowersje wokół posługi i sprzeciw w partii

Początkowo zakładano, że ksiądz zostanie oddelegowany do pracy w parlamencie, jednak politycy ostatecznie nie doszli do porozumienia i część posłów sprzeciwiła się takiemu rozwiązaniu. W Danii, gdzie sfera publiczna jest świecka, decyzja wywołała szeroką debatę na temat rozdziału Kościoła od państwa i roli religii w życiu publicznym.

Pomysłodawczyni i członkini Folketingu, a obecnie socjaldemokratyczna minister ds. zdrowia i wyznań Ida Auken argumentowała, że politycy mogą mieć szczególną potrzebę rozmowy z księdzem na temat żalu i przebaczenia. Polityczka została skrytykowana przez swoich partyjnych kolegów za opublikowanie entuzjastycznego filmu, na którym decyzję prezydium nazwała zwycięstwem.

Niektórzy działacze w ramach sprzeciwu opuścili ugrupowanie, podkreślając, że to nie rady parafialne przyczyniły się do demokracji, a związki zawodowe. Do duńskiego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego, zwanego również Kościołem Danii lub Duńskim Kościołem Narodowym, zapisanych jest około 70 procent społeczeństwa, ale Duńczyci rzadko uczęszczają na nabożeństwa.