Dotacja na naukę języków i badania nad astrologią
Zajmujący się astrologią AstroLab otrzymał 84 130,33 zł ze środków unijnych przeznaczonych na podnoszenie kompetencji osób działających w organizacjach pozarządowych. Instytut tworzy jedna osoba – Robert Marzewski. Jak powiedział PAP, pieniądze z dotacji zamierza przeznaczyć na naukę języków obcych. Pieniądze z dotacji przeznaczy na kursy językowe dla siebie, bo jest jednoosobową fundacją. Chce nauczyć się angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego, aby móc czytać w oryginale książki dotyczące astrologii.
Pytany o rosyjskojęzyczne publikacje wskazał, że po rewolucji październikowej, gdy dopuszczono chłopstwo do nauki, pojawiło się wiele cennych źródeł, i podkreślił, że nie wolno lekceważyć Rosjan w tej dziedzinie. Marzewski przekonywał również, że stara się analizować astrologię przy wykorzystaniu metod naukowych. Usiłuje badać astrologię metodami naukowymi albo szukać publikacji, które takie badania umożliwiają, oraz chce zapoznawać się z materiałami analizującymi cykliczność zjawisk.
Jako przykład wskazał cykl rozrodczy rozdymek. Na swojej stronie internetowej publikuje m.in. tekst zatytułowany „Tarło rozdymek a synodyczny cykl księżycowy”, a także oferuje sporządzanie horoskopów. Zapytany, czy nie czuje się skrępowany otrzymaniem blisko 85 tys. zł unijnej dotacji na naukę języków w celu badania astrologii, Marzewski odpowiedział, że spełnił warunki ubiegania się o dotację i w przyszłości nie wyklucza ubiegania się o kolejne środki.
Zasady przyznawania grantów i stanowisko marszałka
Instytut otrzymał pieniądze w ramach projektu Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie „Wsparcie Organizacji Społeczeństwa Obywatelskiego i Partnerów Społecznych”, współfinansowanego z programu Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur 2021–2027. W miniony poniedziałek dotacje otrzymały łącznie 44 podmioty, a wartość przyznanych im środków wyniosła 4,4 mln zł. Wcześniej w ramach tego samego programu marszałek rozdysponował pieniądze między ponad 50 innych podmiotów.
Trwa ocena merytoryczna projektów w kolejnym, trzecim naborze, a w planach jest również czwarty nabór. W komunikacie przesłanym PAP biuro prasowe marszałka podało, że w całym cyklu przewidziano łącznie pięć tur naboru, a ogólna pula środków przeznaczona bezpośrednio na granty wynosi około 19 mln zł przy całkowitej wartości blisko 26 mln zł. Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Marcin Kuchciński powiedział PAP, że Marzewski otrzymał dotację, ponieważ komisja konkursowa pozytywnie oceniła jego wniosek.
Wyjaśnił, że zarząd województwa nie mógł zakwestionować decyzji komisji, ponieważ takie są zasady przyznawania grantów. Pytany, jak zgłębianie astrologii przełoży się na rozwój regionu, Kuchciński odpowiedział, że istota tego konkursu była taka, żeby rozwijać organizacje pozarządowe, które potem współpracują z mieszkańcami regionu. Marszałek podkreślił, że beneficjenci będą musieli wykazać efekty realizacji projektów. Oczekuje od każdego wyników i potwierdzonych certyfikatów.
Część grantów jest kontrolowana i na pewno taka kontrola będzie, a w przypadku braku wskaźników organizacja będzie musiała zwrócić środki wraz z odsetkami.
Krytyka ze strony polityków i środowiska naukowego
Dotacja dla AstroLabu wywołała sprzeciw radnych wojewódzkich PiS. Paweł Warot powiedział podczas konferencji prasowej, że zarząd podejmuje wiele złych decyzji i to jedna z nich, a podczas wtorkowej sesji sejmiku ocenił, że tego typu wsparcie ośmiesza region. Do sprawy odniósł się również Robert Szaj z Fundacji Nicolaus Copernicus, który zapytany przez PAP, czy wspieranie astrologii publicznymi pieniędzmi ma sens, odpowiedział krótko: „Bez komentarza”.
PAP o finansowanie AstroLabu ze środków publicznych zapytała także popularyzatora nauki Krzysztofa Wójcickiego. Ocenił on, że astrologia nie przynosi żadnych wymiernych korzyści dla ogółu społeczeństwa, może być hobby lub formą spędzania wolnego czasu, ale z pewnością nie jest nauką wartą finansowania ze środków publicznych.