Zarzuty dla funkcjonariuszki

Policjantka Katarzyna S. usłyszała zarzut z art. 239 § 1 Kodeksu karnego, dotyczący utrudniania postępowania karnego poprzez ujawnienie informacji służbowych. O decyzji poinformowała 24 października Prokuratura Okręgowa w Świdnicy. Funkcjonariuszka przyznała się do zarzucanego czynu, jednak odmówiła składania wyjaśnień.

Rozmowa była bowiem skierowana do niego, a ujawnienie zaplanowanych czynności nastąpiło wobec niego, co doprowadziło do utrudnienia postępowania karnego

Mariusz Pindera

Wobec podejrzanej zastosowano dozór policji oraz zawieszono ją w czynnościach służbowych. Prokuratura przekazała informację o sprawie jej przełożonym, podkreślając, że środki zapobiegawcze mają zabezpieczyć prawidłowy przebieg śledztwa wobec braku gwarancji zachowania tajemnicy służbowej przez policjantkę.

Kulisy ostrzeżenia

Podstawą postawienia zarzutu stało się nagranie rozmowy, które trafiło do Internetu. W nagraniu Katarzyna S. ostrzegała Marcina N., pełnomocnika właściciela ZOO Łączna, o przygotowywanej przez policję i prokuraturę akcji w placówce.

Stan śledztwa i sytuacja w zoo

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy przejęła sprawę od Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu. W toku wcześniejszych czynności zatrzymano pięć osób powiązanych z ogrodem, którym przedstawiono zarzuty znęcania się nad zwierzętami i doprowadzenia do ich śmierci. Łącznie z terenu obiektu w trakcie październikowych działań służb wywieziono 33 zwierzęta, a w placówce przebywa ich obecnie 667.

Decyzją sądu w Wałbrzychu, który rozstrzygał kwestię wniosku śledczych o zastosowanie izolacji procesowej wobec Marcina N., uznano brak podstaw do orzeczenia tymczasowego aresztowania. Sąd nie nałożył również na niego zakazu zajmowania się zwierzętami. Sam Marcin N. w rejestrze CEiDG figuruje jako pełnomocnik właściciela, a nie bezpośredni właściciel placówki.

Kontrowersje wokół działań prokuratury

Próby przeniesienia zwierząt w połowie października spotkały się z oporem lokalnych mieszkańców i pracowników zoo, co doprowadziło do interwencji policji. W trakcie blokad ukarano jedną osobę mandatem, a cztery zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariuszy.

Kwestia finansowania opieki nad zwierzętami pozostaje nieuregulowana. Prokuratura deklaruje pokrywanie kosztów tylko w odniesieniu do weryfikowalnych wydatków, odrzucając finansowanie działalności ogrodu.

Prokuratura nie ma podstaw prawnych ani faktycznych do ponoszenia kosztów funkcjonowania całego prywatnego ogrodu zoologicznego

Mariusz Pindera

Sytuację komplikuje brak formalnego umocowania osób zarządzających opieką nad zwierzętami. Marta Zając-Ossowska, pełnomocniczka właściciela, wycofała się z koordynacji działań, wskazując na brak niezbędnych uprawnień. Prokuratura zaznacza natomiast, że nie blokuje działalności zoo, a decyzje o jej wznowieniu leżą po stronie właściciela.