Stanowcze dementi Polskiej Policji

Komenda Główna Policji wydała oficjalne oświadczenie w odpowiedzi na nasilające się w przestrzeni publicznej spekulacje dotyczące piątkowych wydarzeń w rejonie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie.

W publikowanych komunikatach formacja jednoznacznie zaprzeczyła, jakoby w zabezpieczaniu budynku uczestniczyli funkcjonariusze policji innych państw. Podkreślono, że działania na miejscu realizowali wyłącznie polscy policjanci, a wszelkie odmienne twierdzenia są nieprawdziwe.

Geneza dezinformacji i reakcja polityków

Sugestie o obecności niemieckich służb pojawiły się w mediach społecznościowych krótko po demonstracji, która miała miejsce 30 października przed gmachem Trybunału.

Bartosz Lewandowski, prawnik związany z Ordo Iuris, sugerował w sieci obecność osób mówiących po niemiecku, co stało się zarzewiem dalszych teorii spiskowych o rzekomym wykorzystaniu zagranicznych formacji.

Poseł Prawa i Sprawiedliwość Dariusz Matecki poinformował w poniedziałek, że w związku z publicznymi sugestiami o udziale policjantów z Niemiec w działaniach przy Trybunale, wystosował zapytania do niemieckiego MSWiA oraz jednostek policji w całych Niemczech, chcąc zweryfikować prawdziwość tych doniesień.

Sprawa sfałszowanego dokumentu policyjnego

Kolejnym elementem kampanii dezinformacyjnej było rozpowszechniane w sieci zdjęcie pisma, które miało być rozkazem zastępcy Komendanta Głównego Policji w sprawie utrzymania pełnej gotowości oddziałów prewencji.

Komenda Główna Policji oraz rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka oficjalnie potwierdzili, że dokument jest fałszywy. Służby wyjaśniły, że krążące w internecie pismo nie jest autentycznym rozkazem, a Policja prowadzi działania zgodnie z prawem i w oparciu o realne zagrożenia sabotażem oraz dywersją.