Wymiana pytań i oskarżenia o spisek
Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej, zainicjował w mediach społecznościowych dyskusję, kierując do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz pytanie o relacje jej współpracownika, Jana Szyszko, z politykami opozycji. Giertych dopytywał, czy wiceminister informował ją o swoich rozmowach z Adamem Bielanem i Michałem Dworczykiem w Strasburgu oraz czy wierzy w obietnice składane przez europosłów. Temat spotkania odnosił się do kwestii deklaracji rządowej dotyczącej unijnego budżetu.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała z członkostwa w rządzie Donalda Tuska, a także z funkcji w gabinecie. Odpowiedzyła na wpis Giertycha pytaniem, które sama określiła jako „nieuprzejme, ale zupełnie na serio”. Była szefowa resortu funduszy domagała się od posła KO wyliczenia jego osiągnięć legislacyjnych oraz wskazania problemów, które rozwiązał w trakcie obecnej kadencji.
Atak na „herszta szajki” i odpowiedź Giertycha
W dalszej części wpisu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oskarżyła Romana Giertycha o kierowanie grupą internetowych hejterów. Nazwała go „hersztem szajki x-owych nienawistników” oraz „czołowym naganiaczem obozowej polaryzacji”. Poseł KO nie pozostał dłużny, sugerując, że polityk sama doprowadziła do swojej degradacji.
Roman Giertych zarzucił byłej minister „nieznośną impertynencję”, „komiczny narcyzm” oraz „skrajną nielojalność” wobec członków rządu, w którym zasiadała przez ostatnie trzy lata. Stwierdził, że zarząd Polski 2050 usunął Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz z partii przy poparciu jej własnych współpracowników. Poseł uznał brak bezpośredniej odpowiedzi na pytanie o Jana Szyszkę za potwierdzenie swoich podejrzeń o polityczny spisek.
Wczorajsza decyzja zarządu Polski 2050 jest naturalną konsekwencją decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz podjętych w czwartek. Kasia zawsze dbała o to, by nasza partia nie była «wodzowska», a decyzje nie były podejmowane przez lidera jednoosobowo. Nie można więc wyprowadzać partii z koalicji jednoosobowo
Kontekst rządowych roszad
Odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu oraz z funkcji przewodniczącej Polski 2050 nastąpiło po głosowaniu w Sejmie nad zniesieniem dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Choć ustawa została odrzucona, była minister skrytykowała koalicjantów, w tym członków własnego ugrupowania, za ich postawę w tej sprawie.
Szymon Hołownia potwierdził w sobotę, że decyzja o usunięciu Pełczyńskiej-Nałęcz z partii została podjęta przez zarząd za „działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii”.
Jan Szyszko złożył dymisję z funkcji wiceministra, tłumacząc swoją decyzję brakiem zgody z linią polityczną partii, podkreślając, że funkcje ministerialne mają charakter polityczny, a dalsze trwanie na stanowisku przy braku zgody z partią byłoby postawą „stołkową”. Następnie starł się w serwisie X z Romanem Giertychem, odpowiadając na zarzuty dotyczące jego spotkania z Adamem Bielanem.
